Waszczykowski o konflikcie kerczeńskim: NATO, UE i ONZ powinny działać razem. Nie słychać głosów Merkel czy Macrona

Mikołaj Pietraszewski
27.11.2018 10:00
Waszczykowski
fot. PAP

– Jeśli będzie prowadziła taką jawną, megafonową dyplomację, to nie będzie to służyło interesom polsko-amerykańskim. Pani Mosbacher powinna działać ostrożniej i delikatniej – ocenia Witold Waszczykowski, dzisiejszy gość Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.

Georgette Mosbacher miała poinformować szefa rządu Mateusza Morawieckiego, że Stany Zjednoczone nie będą tolerować wypowiadanych publicznie przez polskich polityków krytycznych słów pod adresem dziennikarzy stacji TVN, którzy zrealizowali reportaż o urodzinach Hiltera.

Zobacz także

Witold Waszczykowski uważa, że „w Stanach jest taki zwyczaj, że na placówki raz wysyła się zawodowych dyplomatów, raz ludzi z biznesu. Tu trafiła pani z biznesu”.

Spotkanie z panią ambasador odwołał wicepremier Jarosław Gowin, co były szef MSZ skomentował słowami: – Ja bym nie odwołał tego spotkania, ja bym porozmawiał, wytłumaczył, że trzeba reformować, także media. Nie ma żadnych prac, planów, ale być może kiedyś będą. Jest to nasza, polska decyzja, której nie będziemy przecież konsultować z tym czy innym ambasadorem.

Obejrzyj i przeczytaj całą rozmowę z Witoldem Waszczykowskim na RadioZET.pl!

Beata Lubecka zapytała także swojego gościa o aferę w KNF i dzisiejsze zatrzymanie Marka Chrzanowskiego. Witold Waszczykowski nie chciał komentować sprawy. Dodaje jednak, że „być może znaleziono jakieś dokumenty w biurze albo w domu”. Jego zdaniem nie ma nic niewłaściwego w tym, że do zatrzymania byłego szefa KNF doszło dopiero dzisiaj. – Widocznie taka była kolej rzeczy – podkreśla.

Konflikt rosyjsko-ukraiński

W kolejnej części rozmowy Beata Lubecka pytała Gościa Radia ZET o konflikt Rosja-Ukraina i wprowadzenie na części terytorium Ukrainy stanu wojennego. – Nie wiem, dlaczego teraz prezydent Poroszenko zdecydował się na to – zastanawia się Witold Waszczykowski.

Zobacz także

– Jest taka narracja rosyjska, że cały incydent został sprowokowany przez Ukraińców i ten stan wojenny jest potrzebny, żeby zawiesić prawa demokratyczne i prawa obywatelskie w celu lepszego wykorzystania w kampanii. Ale to jest narracja, jak powiedziałem, rosyjska i narracja przeciwników Poroszenki – podkreśla.

– Co Polska może zrobić w tej sprawie? – pyta Beata Lubecka. – Samodzielne sankcje nie mają sensu, NATO, ONZ, UE powinni działać razem. Nie słychać głosów Macrona, Merkel – uważa Gość Radia ZET.