Zamknij

"Ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich". Doradca Czarnka ujawnia plan MEiN

12.07.2021 21:07
Przemysław Czarnek, kierunki polityki oświatowej
fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wyznaczył kierunki nowej polityki oświatowej na rok szkolny 2021/2022. Do nieupublicznionego jeszcze dokumentu dotarła "Gazeta Wyborcza". Zawarte w nim sześć punktów wzbudziło kontrowersje. Doradca szefa MEiN wyjaśniał na łamach konserwatywnego "Naszego Dziennika", że program skupia się m.in. na "ugruntowaniu dziewcząt do cnót niewieścich", "wychowaniu do wrażliwości na prawdę i dobro", czy "wzmocnieniu edukacji ekologicznej".

Przemysław Czarnek zatwierdził w minionym tygodniu filary nowej polityki oświatowej, planowanej do wdrażania w roku szkolnym 2021/2022. "Gazeta Wyborcza" dotarła do sześciu podstawowych założeń, które mają być wpajane młodym Polakom.

Resort nie upublicznił dokumentu, podał go jedynie do ośrodków doskonalenia nauczycieli. Wynika z niego, że MEiN stawia na "wspomaganie roli rodziny" oraz "kształtowanie właściwych postaw szlachetności, zaangażowania społecznego i dbałości o zdrowie", czy działanie na rzecz "szerszego udostępnienia kanonu edukacji klasycznej" oraz edukacji ekologicznej w szkołach.

Doradca Przemysława Czarnka o kierunku rozwoju oświaty. "Dziewczęta wychowane w cnotach niewieścich"

Więcej szczegółów odnośnie planów resortu edukacji i nauki rozwinął na łamach "Naszego Dziennika" doradca Czarnka, dr Paweł Skrzydlewski. Podkreślił on, że program nauczania wychowania do życia w rodzinie ma być "osadzony na zdrowej antropologii, która widzi w człowieku osobę, a nie wyłącznie płeć". I tutaj pojawiają się kontrowersyjne założenia.

Naukowiec wyjaśnia, że "tylko dzięki cnotom społecznym możemy uzyskać człowieka dojrzałego, czyli takiego, który umie spełniać dobro". Filar ma stanowić "zdrowa rodzina, oparta na monogamicznym nierozerwalnym związku mężczyzny i kobiety". Ekspert skupił się jednak głównie na wyzwaniach, które konserwatywna wizja świata, forsowana przez polityków PiS, przewiduje u kobiet. 

Dziś obserwujemy w kulturze bardzo niebezpieczne zjawisko moralne, także religijne, pewnego zepsucia duchowego kobiety polegającego na rozbudzeniu w kobiecie pychy, która się przejawia próżnością, zainteresowaniem wyłącznie sobą, egotyzmem, zwalczaniem obiektywnego porządku na rzecz widzenia siebie

doradca Przemysława Czarnka, dla "Naszego Dziennika"

Dr Skrzydlewski stwierdził bowiem, że decydujące jest "właściwe wychowanie kobiet, a mianowicie ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich". Jeszcze tego samego dnia w ostry sposób z tezami doradcy Czarnka rozprawiali się politycy i eksperci z lewicowo-liberalnym światopoglądem. "Pod jakim kamieniem oni dotąd siedzieli?" - pytał na Twitterze były premier Leszek Miller.

RadioZET.pl/Wyborcza.pl/Nasz Dziennik