Spór wokół rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz. Rodziny ofiar bez zaproszenia?

Redakcja
23.12.2018 20:15
Spór wokół rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz. Rodziny ofiar bez zaproszenia?
fot. D.Klamka/EastNews

Podjąłem decyzję o bezpośrednim spotkaniu obu stron sporu wokół obchodów 74. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz - poinformował w niedzielę wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Z kolei MKiDN apeluje o nieeskalowanie emocji wokół tegorocznych uroczystości.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W piątek Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych opublikowało na Facebooku informację, z której wynika, że przedstawiciele Stowarzyszenia zostali wykluczeni z obchodów 74. rocznicy wyzwolenia byłego obozu, które odbędą się 27 stycznia 2019 r., za co obwiniają dyrektora instytucji Piotra Cywińskiego.

Zobacz także

Z kolei Muzeum Auschwitz poinformowało w sobotę, że Stowarzyszenie nie otrzyma oficjalnego zaproszenia na obchody rocznicy wyzwolenia byłego obozu. Jak podało muzeum, powodem decyzji ma być "bolesny incydent" z ubiegłorocznych uroczystości.

Minister kultury Piotr Gliński odnosząc się w niedzielę do sytuacji wokół uroczystości napisał na Twitterze: "Podjąłem decyzję o bezpośrednim spotkaniu obu stron sporu w celu wyjaśnienia sytuacji. Wierzę, że przedstawiciele Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych wezmą udział w obchodach w @AuschwitzMuseum w odpowiedniej formie".

Resort kultury przekazał też PAP komunikat, w którym potwierdził informację, że minister kultury podejmie próbę wyjaśnienia sytuacji w drodze spotkań i rozmów z obiema stronami sporu. "Nie wydaje się, aby niezapraszanie było właściwym rozwiązaniem. Każdy, kto reprezentuje pamięć ofiar zbrodni popełnionej w tym miejscu, ma prawo do udziału obchodach rocznicy" - zaznaczono w komunikacie.

Resort zaapelował o "nieeskalowanie emocji" wokół obchodów rocznicy wyzwolenia Auschwitz, "modlitwę i refleksję".

Ministerstwo wskazało też, że "nieprawdą jest, że przedstawiciele Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych nie mogą uczestniczyć w obchodach". "Problemem jest kwestia kulturalnego zachowania się w trakcie obchodów i wzajemnego szacunku" - czytamy w komunikacie.

Jednocześnie resort zdementował informację podaną w piątek przez stowarzyszenie, jakoby brak zaproszenia dla członków stowarzyszenia miało być karą za "jedną biało-czerwoną flagę, która tak strasznie +przeszkadzała+ na ubiegłorocznej uroczystości".

Zobacz także

"Informujemy, że - jak wynika z jednoznacznego komunikatu dyrekcji Muzeum - nieprawdą jest, jakoby na teren Muzeum – Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau nie można było wnosić polskiej flagi" - wskazał MKiDN.

Resort przekazał też, komunikat wystosowany w sobotę przez dyrekcję muzeum Auschwitz.

Wynika z niego, że zarzuty stowarzyszenia pod adresem instytucji "to kłamstwo podwójne". "Kłamstwem pierwszym jest sama sprawa flagi. Na terenie Miejsca Pamięci Auschwitz nie obowiązuje zakaz wnoszenia flag i nie ze względu na wniesienie flagi delegacja Stowarzyszenia nie otrzyma oficjalnego zaproszenia" - napisano.

Jak podkreślono, decyzję tę spowodował "bolesny incydent" z 27 stycznia br., kiedy to zaproszeni przez Muzeum członkowie Stowarzyszenia "w obraźliwy sposób potraktowali byłych więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady". Podczas modlitwy na pomniku delegacja Stowarzyszenia - jak podaje Muzeum - miała wejść do sektora przeznaczonego dla byłych więźniów i rozwinąć flagę, zasłaniając widok siedzącym na krzesłach starszym osobom. Kiedy poproszono ich o cofnięcie się, przedstawicielka Stowarzyszenia miała zareagować oskarżeniami, "iż osoba, która ją o to poprosiła, nie jest prawdziwą Polką".

"Kiedy z prośbą o właściwe zachowanie zwrócili się także polscy byli więźniowie i więźniarki, pod ich adresem padły zarzuty, że nie są oni prawdziwymi Polakami" - czytamy w informacji, w której podkreślono, że "do tej pory ze strony Stowarzyszenia byli więźniowie nie doczekali się przeprosin".

Zobacz także

Muzeum oceniło, że takie zdarzenia oraz uwagi kierowane pod adresem ofiar byłego obozu są "szokujące i skandaliczne", a podobne zachowanie - "niedopuszczalne", zwłaszcza że chodzi o członków organizacji "deklarującej dbanie o pamięć Ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych".

Jak zaznaczyło Muzeum, nieprawdą jest również informacja, jakoby członkowie Stowarzyszenia mieli zostać wykluczeni z nadchodzących obchodów rocznicowych. "Brak oficjalnego zaproszenia dla delegacji nie oznacza braku możliwości uczestniczenia w obchodach dla członków Stowarzyszenia w przygotowywanym każdego roku sektorze otwartym dostępnym dla każdego bez oficjalnych zaproszeń" - napisało muzeum.

RadioZET.pl/PAP/BM