Ile dostaje myśliwy za zastrzelenie dzika? W Radiu ZET padła kwota

Mikołaj Pietraszewski
12.01.2019 13:26
Dzik
fot. Shutterstock

Jest to 650 zł za lochę powyżej 30 kg, jeżeli mówimy o odstrzale sanitarnym w całym kraju, a jeżeli mówimy o polowaniach, to tylko w strefach ASF ustanowionych przez Komisję Europejską - mówi w Radiu ZET Rafał Nowicki z Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego, zapytany o to, ile myśliwy dostaje za upolowanie jednego dzika.

- Pieniądze za zastrzelenie dzika, to "zachęta" od Głównego Lekarza Weterynarii, żeby odstrzał dzików był intensywniejszy - tłumaczy Rafał Nowicki. Myśliwi dostają więcej pieniędzy za zastrzelenie samicy.

"Jeśli nie mam pewności, nie strzelam" 

- Jest to finansowo opłacalne (...) Natomiast mamy swój kodeks etyki łowieckiej, który nam zabrania strzelania do loch, ciężarnych loch czy loch prowadzących młode i tu każdy etyczny myśliwy i tak by się powstrzymywał od takiego strzału - mówi Nowicki.

Obejrzyj i przeczytaj całą rozmowę z Rafałem Nowickim na RadioZET.pl!

Dodaje też, że podczas polowania myśliwi potrafią odróżnić ciężarną lochę od innych, ale każda wątpliwość działa na korzyść zwierzęcia. - Jeśli nie mam pewności, czy to jest samica, czy to jest samiec, po prostu się nie strzela - twierdzi gość Radia ZET.

Co dzieje się z upolowanymi dzikami? 

Co dzieje się z upolowanymi dzikami? Są dwie możliwość. Pierwsza, to odkupienie mięsa przez myśliwego. Mimo, że myśliwy odstrzelił danego osobnika, to mięso należy do koła łowieckiego. Druga możliwość zakłada sprzedaż tuszy dzika do punktu skupu - wówczas trafi ona na rynek.

Zobacz także

- Jednak jeżeli chodzi o tzw. odstrzał sanitarny, jak to bywa w przypadku walki z ASF, mięso musi być utylizowane, żeby zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby. Mięso z odstrzału sanitarnego, nawet jakby było zdrowe, nie ma prawa trafić na rynek. Polowanie to nie to samo, co odstrzał sanitarny - tłumaczy Nowicki.

RadioZET.pl/MP