Proponował chłopcom 100 zł za seks. Kolejny „bohater” filmu Sekielskiego nie jest już księdzem

13.05.2019 14:44
film braci Sekielskich
fot. Youtube screen/Sekielski

Paweł Kania, jeden z „bohaterów” szeroko komentowanego dokumentu Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” o przypadkach pedofilii w Kościele, nie jest już księdzem. To decyzja Watykanu.

Paweł Kania, odsiadujący siedmioletni wyrok za gwałty i pedofilię, miał dopuszczać się molestowania na terenie diecezji wrocławskiej. Po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego tamtejsza kuria poinformowała, że Kania został usunięty ze stanu duchownego.

Watykan zdecydował o tym jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi, a decyzja zakończyła proces kanoniczny, który rozpoczął się w 2012 roku – po tym, jak Kania został aresztowany, bo zameldował się we wrocławskim hotelu z nieletnim chłopcem. Informację przekazała jako pierwsza „Gazeta Wyborcza”. 

Zobacz także

Ksiądz Paweł Kania proponował chłopcom 100 złotych za usługi seksualne

Kania przez lata pracował w parafiach we Wrocławiu, Miliczu, Oławie i Bydgoszczy. Był też katechetą i opiekunem ministrantów. Został zatrzymany w 2005 roku. Będąc wikariuszem parafii świętego Ducha we Wrocławiu, pod sklepem proponował nieletnim chłopcom 100 złotych za usługi seksualne. Wówczas za duchownego poręczyli abp Marian Gołębiewski oraz arcybiskup wrocławski Henryk Gulbinowicz.

ZOBACZ: „Tylko nie mów nikomu”. Obejrzyj dokument Tomasza Sekielskiego o pedofili w Kościele 

Prawomocny wyrok w jego sprawie zapadł w 2010 roku, gdy udowodniono mu posiadanie dziecięcej pornografii. Ale Kania nie został wydalony ze stanu duchownego. Nadal odprawiał msze i udzielał sakramentów. Tak samo, gdy w 2015 r. usłyszał kolejny wyrok – siedem lat za gwałty i molestowanie nieletnich.

Po filmie braci Sekielskich ks. Dariusz Olejniczak złożył rezygnację

Po premierze dokumentu braci Sekielskich rzecznik prasowy Archidiecezji Warszawskiej poinformował, że z kapłaństwa odchodzi ksiądz Dariusz Olejniczak. Prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego złożył na ręce papieża Franciszka.

W filmie  „Tylko nie mów nikomu” ujawniono, że ks. Olejniczak pomimo sądowego dożywotniego zakazu wykonywania zawodu nauczyciela i wykonywania działalności związanej z wychowywaniem pracował z dziećmi m.in. w czasie rekolekcji.

Zobacz także

Film Sekielskiego przebił „Kler”

Film „Tylko nie mów nikomu” o pedofilii w polskim Kościele od swojej sobotniej premiery zebrał już prawie 8 mln odsłon (stan na poniedziałek na godz. 14). Swoją popularnością pobił więc głośny film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Ten drugi obejrzało w kinach ponad 5 mln widzów.

RadioZET.pl/wyborcza.pl