Zamknij

Nauka zdalna i wzrost zakażeń. "Decyzje z dnia na dzień"

PAP
24.01.2022 21:46

Najgorzej jest woj. mazowieckim, śląskim i pomorskim - tak o ogniskach koronawirusa w szkołach mówił minister edukacji Przemysław Czarnek. Na antenie Polsat News podkreślił, że decyzja o wprowadzeniu nauki zdalnej zależy od rekomendacji resoeru zdrowia i służb sanitarnych.

Przemysław Czarnek
fot. Krzysztof Radzki/East News (ilustracyjne)

Przemysław Czarnek był pytany m.in. o naukę zdalną w szkołach. W ostatnich dniach lawinowo przybywa nowych zakażeń koronawirusem. Tylko w poniedziałek resort zdrowia poinformował o 29 100 przypadkach i 2 zgonach, do których przyczynił się COVID-19.

Szef MEIN powiedział w poniedziałek w Polsat News, że jeśli rzeczywiście liczba zakażeń będzie obejmowała ogromne ilości osób w Polsce, to "będziemy podejmować decyzje nawet z dnia na dzień". Jako przykład wskazał woj. lubelskie, gdzie tydzień temu było 3 proc. dzieci na nauce zdalnej, dzień później 4,5 proc., w kolejnym dniu 6 proc., a dziś mamy 9 proc. dzieci. - To rośnie lawinowo i oznacza, że coraz więcej osób jest w kwarantannie i w izolacji. Na to będziemy musieli reagować - powiedział minister Czarnek.

Nauka zdalna w szkołach. Minister Czarnek o szczegółach

Dodał, że w innych województwach sytuacja wygląda podobnie. -  Najgorzej jest woj. mazowieckim, śląskim i pomorskim. To nie są jakieś dramatyczne różnice, ale w mieście takim jak Warszawa liczba szkół na nauce zdalnej jest ogromnie wiele - powiedział szef MEIN.

Wiceprezydent m.st. Warszawy Renata Kaznowska poinformowała, że w stolicy w trybie zdalnym lub hybrydowym pracuje obecnie 400 z 800 placówek. "W Lublinie jest inaczej - 4 placówki pracują w trybie zdalnym" - zwrócił uwagę Czarnek. Ocenił, że dużo zależy od liczby kontaktów i wielkości skupiska.

- To służby sanitarne i Ministerstwo Zdrowie mają decydujący głos. My, jako MEiN możemy coś sugerować i wspomagać te służby w realizacji walki z koronawirusem - oświadczył Czarnek. Pytany, dlaczego z kwarantanny zwolnione są dzieci zaszczepione, mimo że mogą być chore i zarażać innych, szef MEiN powiedział: - To jest decyzja Rady Medycznej, którą wykonałem.

Wspomniał, że na początku roku szkolnego rozmawiał o tym z prof. Andrzejem Horbanem, z wiceministrem zdrowia oraz ministrem Krzysztofem Saczką. -W naszym przekonaniu, jeśli już klasa ma iść na naukę zdalną to cała - wskazał Czarnek.

- Mówiłem wówczas, że z praktycznego punktu widzenia nie jest łatwo zrealizować lekcję zdalną i stacjonarną dla jednej klasy. Poza tym dzieci, które widzą, że jako niezaszczepione będą mogły siedzieć w domu wcale nie będą zachęcane do tego żeby się zaszczepić - wspominał minister Czarnek.

Przyznał, że jego argumentację przyjął wówczas prof. Horban. - Jednak po kilku tygodniach Rada Medyczna zdecydowała, że koniecznie chce zatrzymać dzieci zaszczepione w szkole, pomimo że klasa udaje się na naukę zdalną. W związku z tym, wydaliśmy wytyczne, że jeśli to tylko jest możliwe w szkołach, to proponujemy, żeby te dzieci przebywały w szkołach. Wykonałem w pełni zalecenia Rady Medycznej - wyjaśnił Czarnek.

loader

RadioZET.pl/PAP - Magdalena Gronek