Zrozpaczona żona Piotra Kijanki: mam totalną pustkę w sercu, jak i w głowie

Redakcja
09.03.2018 09:32
Piotr Kijanka
fot. Archiwum RadioZET.pl

Zrozpaczona żona Piotra Kijanki podziękowała za pomoc w poszukiwaniach swojego męża. Ciało zaginionego 33-latka zostało wyłowione z Wisły 5 marca w okolicy zapory Dąbie. „Mam totalną pustkę... w sercu jak i w głowie. Nie potrafię napisać nic prócz zwykłego dziękuję” - pisze Agnieszka Kijanka.

Pogrzeb Piotra Kijanki odbędzie się 10 marca na cmentarzu komunalnym w jego rodzinnym Mielcu na Podkarpaciu. „Z żalem zawiadamiamy, że odszedł od nas w wieku 33 lat najukochańszy mąż, tatuś, syn i brat” - napisali bliscy na klepsydrze.

Tajemnicze zaginięcie męża i ojca

Piotr i Agnieszka Kijanka byli małżeństwem od 2015 r. Krótko po zaginięciu 33-latka mieli świętować drugie urodziny swojego synka. 6 stycznia mężczyzna wyszedł z klubu na krakowskim Kazimierzu i słuch po nim zaginął. Zgodnie z planem, Piotr miał wracać do domu wzdłuż Wisły. Tam ślad się urwał. Po dwóch miesiącach płetwonurkowie wyłowili ciało mężczyzny.

Piotr Kijanka
fot. Facebook

Ciało wyłowiono z Wisły 5 marca

Prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.

Pogrzeb zaplanowany jest na sobotę 10 marca:

RadioZET.pl/strz