Dera w Radiu ZET o aferze w KNF: jeśli prokuratura uzna, że trzeba przesłuchać pana prezydenta, to na pewno się stawi

Redakcja
18.11.2018 10:15
Prezydencki minister Andrzej Dera Gościem Radia ZET
fot. Radio ZET

– Jeśli prokuratura uzna, nie pan (Roman - przyp. red.) Giertych, że trzeba przesłuchać pana prezydenta, to prezydent na pewno się stawi przed każdym prokuratorem, przed każdym sędzią, bo jest obywatelem tego kraju – powiedział w Radiu ZET Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Dodał, że Andrzej Duda stosuje się do wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zabezpieczenia w sprawie stosowania ustawy o Sądzie Najwyższym.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Pytany przez Joannę Komolkę, czy Andrzej Duda nadal ma zaufanie do swojego przedstawiciela w KNF Zdzisława Sokala, zapewnił że tak i nie ma przesłanek do jego odwołania.

– Tak, nic się nie zmieniło. Pan prezydent rozmawiał z panem Sokalem, to była rozmowa w cztery oczy, został poinformowany o tym, jakie działania on podejmuje – podkreśla Dera. Przypomniał, że jest on jednocześnie szefem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który wkracza w odpowiednich sytuacjach i wypłaca pieniądze w sytuacji upadku banku.

Zobacz także

Dopytywany o kolejne taśmy, które jutro mają trafić do prokuratury, a z których według Romana Giertycha ma wynikać, że przedstawicie urzędu państwowego potwierdzają, że wiedzą o tzw. „Planie Zdzisława” – przejęcia banku za złotówkę stwierdził, że powinna to wyjaśnić prokuratura.

Andrzej Dera przekazał, że prezydent jest informowany o zamierzeniach rządu w sprawie postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– Jeśli chodzi o działania to były zgodne z prawem, ale mechanizmy powinny być wyjaśnione, czy było tu jakieś wymuszanie – przyznaje w Radiu ZET Andrzej Dera.

Zobacz także

– W tej sprawie są rozmowy i konsultacje, prezydent jest informowany o zamierzeniach rządu. Musimy poczekać na orzeczenie Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a nie na postanowienie – powiedział w Radiu ZET Andrzej Dera, minister z Kancelarii Prezydenta.

W rozmowie z Joanną Komolką zapewnił, że Andrzej Duda stosuje się do wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zabezpieczenia w sprawie stosowania ustawy o Sądzie Najwyższym.

– Jeżeli było postanowienie, że mamy nie zajmować zwolnionych stanowisk sędziów, którzy przeszli w stan spoczynku, my to robimy. Nikt nie został w to miejsce nominowany przez prezydenta – podkreśla Andrzej Dera.

Jak dodał, to postanowienie nie może jednak decydować o systemie prawnym w państwie, ponieważ nie ma takiej mocy.

– Nie ma u nas czegoś takiego, prawo u nas jest stanowione i tu jest ten spór. Jeżeli będzie orzeczenie, to trzeba będzie zmienić prawo – zapewnił w Radiu ZET Andrzej Dera.

Zobacz także

RadioZET.pl/PTD