„Morawiecki chciał przejąć partię”. Kaczyński ujawnia kulisy rozłamu w PiS

3 min. czytania
25.07.2026 08:31
Obserwuj nas na Google

- Gdyby Mateusz Morawiecki rozwiązał swoje stowarzyszenie, byłby teraz więcej niż bardzo ważnym politykiem w naszej partii - powiedział w piątek Jarosław Kaczyński. Prezes PiS dodał, że na sugestię, iż były premier mógłby jeszcze kiedyś zostać szefem rządu, ten miał powiedzieć, że chce przejąć partię.

PiS
fot. Dawid Wolski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie ultimatum postawiło PiS swoim parlamentarzystom.
  • Co Jarosław Kaczyński powiedział o ambicjach Mateusza Morawieckiego.
  • Których członków obejmuje stowarzyszenie „Rozwój Plus”.

Kaczyński: Morawiecki chciał przejąć PiS

W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie oświadczenia o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków założonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia „Rozwój Plus”. W piątek Jarosław Kaczyński poinformował, że „trzydziestu kilku” posłów jego formacji „zrezygnowało z członkostwa”, co we wtorek ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.

O rozłam w partii i sprawę Morawieckiego Kaczyński był pytany w piątek wieczorem w telewizji Republika. Odnosząc się do uwagi wiceszefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego - który poparł Morawieckiego - że Kaczyński powinien „pogonić maślarzy” (czyli frakcję PiS skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka i Jacka Sasina) Kaczyński stwierdził, że nie ma zamiaru ich „gonić”.

Oglądaj

Jak mówił, to ludzie, którzy „mają wyrobione poglądy, niekiedy poważny dorobek intelektualny, wykazali się lojalnością i sprawnością w trudnych czasach”. Szef PiS zauważył, że „maślarze” po wezwaniu kierownictwa partii „natychmiast rozwiązali swoje stowarzyszenie”. - Gdyby zrobił to też Mateusz Morawiecki, to byłby dzisiaj bardzo ważnym - jeszcze raz powiem: bardzo ważnym, więcej niż bardzo ważnym - nazwiskiem w naszej partii i oczywiście jednym z tych, którzy w momencie, gdy ja odejdę, mogliby być poważnymi kandydatami, żeby mnie zastąpić - oświadczył Kaczyński.

Redakcja poleca

Prezes PiS powiedział ponadto, że były premier podczas rozmów - w reakcji na sugestię Kaczyńskiego, że Morawiecki mógłby jeszcze kiedyś zostać premierem - sam powiedział, że „wie, że źródło władzy to jest partia i on chce przejąć partię”. - To nie jest nic złego, absolutnie ma do takich ambicji prawo, natomiast to jest przyczynek do wyjaśnienia, dlaczego działa tak, jak działa. Jedna rzecz w tym działaniu jest dość rażąca - ciągle mówi o jedności, a wszystkie te działania zmierzają do rozbicia naszej partii - stwierdził prezes PiS. Kaczyński wyraził też nadzieję, że pozostanie z byłym premierem w dobrych stosunkach.

Rozłam w PiS. Co z Morawieckim i jego ludźmi?

- Zgoda pewnie w końcu będzie. Pójdziemy troszkę innymi drogami. Nie mam zamiaru ani z samym Mateuszem Morawieckim, ani z jego kolegami się kłócić - zaznaczył. Jak mówił, Morawiecki pójdzie „w jedną stronę”. - Życzę mu naprawdę szczerze, by tam jak najwięcej zwojował. My w drugą stronę i chciałbym, by nam życzył, żebyśmy tam najwięcej zwojowali - dodał. Wcześniej w rozmowie z telewizją wPolsce24.pl, Kaczyński odniósł się natomiast m.in. do biografii Morawieckiego. - On miał bardziej skomplikowany życiorys i przez dłuższy czas był po tej stronie, która atakowała. To nie oznacza, że on osobiście atakował, ale w tym świecie się obracał. Był nawet doradcą Tuska - stwierdził prezes PiS.

Na piątkowej konferencji prasowej Morawiecki - lider Stowarzyszenia „Rozwój Plus” - przekonywał, że do samego końca chciał działać w ramach PiS i w oparciu o strategię „dwóch płuc” partii. - Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby poprzez ultimata czy szantaż tak naprawdę strategia jeszcze niedawno uzgodniona wylądowała w koszu - stwierdził. Poinformował ponadto, że jego stowarzyszenie liczy obecnie czterdziestu posłów, jednego senatora i trzech europosłów.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET