Zamknij

Wtargnął do mieszkania mając 6 promili. "Bełkotał coś niezrozumiale"

20.08.2021 17:11
Wtargnął do mieszkania i usnął. Miał 6 promili
fot. screen KMP Rzeszów, materiały prasowe

Ponad 6 promili alkoholu miał 33-latek, który wtargnął do cudzego mieszkania w Rzeszowie. Mężczyzna zasnął tuż po awanturze z właścicielką lokum, gdy osunął się na ziemię. Odpowie za zakłócenie miru domowego.

Rzeszów. Pijany mężczyzna wtargnął do cudzego mieszkania w stanie kompletnego upojenia. Wykorzystał fakt, że drzwi nie były zamknięte.

Intruz, z uwagi na swój stan, trafił po interwencji do szpitala. Oficer prasowy rzeszowskiej policji nadkom. Adam Szeląg powiedział, że do wtargnięcia doszło w czwartek po południu na osiedlu Kmity.

Rzeszów. Pijany wtargnął do mieszkania, potem upadł. Miał 6 promili

Policja otrzymała wówczas zgłoszenie, że do jednego z tamtejszych mieszkań wtargnął pijany, agresywny mężczyzna. Przybyli na miejsce mundurowi zastali właścicielkę mieszkania oraz śpiącego na podłodze w przedpokoju mężczyznę. Wcześniej chciała wyprosić go z mieszkania, ale bezskutecznie.

- Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze, kobieta usłyszała głośne pukanie. Gdy podchodziła do drzwi, które jak się okazało nie były zamknięte, do jej mieszkania wszedł nieznany, młody mężczyzna. Bełkotał coś niezrozumiale i nie reagował na prośby o wyjście. Kobiecie nie udało się wypchnąć go na korytarz, dlatego zaczęła wzywać pomocy. Na krzyki zareagował pracujący w bloku mężczyzna. Gdy przybiegł pomóc kobiecie, w tym momencie intruz upadł na podłogę, po czym zasnął. Tak zastali go wezwani na interwencję policjanci – przekazał nadkom. Szeląg.

Z powodu upojenia pomylił bloki? Nie był w stanie dmuchnąć w alkomat

Po kilku próbach wybudzania mężczyzna ocknął się i wstał. – Był kompletnie pijany, nie mógł poruszać się o własnych siłach, a kontakt z nim był bardzo utrudniony – zaznaczył oficer prasowy rzeszowskiej policji. Trafił na wytrzeźwiałkę, gdzie ustalono, że 33-latek, prawdopodobnie z powodu upojenia alkoholowego, pomylił bloki. Początkowo nie był w stanie poddać się badaniu na alkomacie. – Z uwagi na upojenie alkoholem, decyzją lekarza funkcjonariusze przewieźli go do szpitala, gdzie pozostał na obserwacji – dodał nadkomisarz.

Wykonane w szpitalu badanie wykazało w organizmie mężczyzny ponad 6 promili alkoholu. Po kilku godzinach 33-latek trafił do policyjnego aresztu. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia, a mężczyźnie, gdy już dojdzie do siebie, grozi odpowiedzialność za naruszenia miru domowego.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/PAP