Trzy zarzuty dla szefa ochrony gdańskiego finału WOŚP. "Podejrzany nie przyznał się''

Dominik Gołdyn
21.01.2019 20:48
Trzy zarzuty dla szefa ochrony gdańskiego finału WOŚP. "Podejrzany nie przyznał się''
fot. Karol Makurat/REPORTER

Dwa zarzuty składania fałszywych zeznań oraz zarzut podżegania innych do składania fałszywych zeznań postawiła w poniedziałek wieczorem gdańska prokuratura Dariuszowi S., szefowi ochrony imprezy WOŚP w Gdańsku, podczas której doszło do ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Podejrzany nie przyznał się do zarzutów. Złożył wyjaśnienia. Na tym etapie śledztwa nie mogę jednak ujawnić ich treści - powiedziała PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk. Przesłuchanie Dariusza S. trwało ponad trzy godziny.

Wawryniuk dodała, że o środkach zapobiegawczych, jakie prokuratura będzie chciała zastosować wobec podejrzanego mężczyzny, udzieli informacji we wtorek rano.

Trzy zarzuty dla szefa ochrony gdańskiego finału WOŚP

Jak tłumaczyła wcześniej rzeczniczka, Dariusz S. miał wprowadzić policję w błąd informując funkcjonariuszy tuż po zdarzeniu, iż Stefan W., zabójca prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, dostał się na scenę posługując się plakietką "Media". Wyjaśniła, że Dariusz S. przekazał policjantom identyfikator, którym rzekomo posłużył się Stefan W.

- Podjął (takie działania) w (takim) celu, aby utrudnić ustalenie istotnych okoliczności dotyczących właśnie tego identyfikatora, jednocześnie celem - jak wynika z naszych ustaleń - ukrycia zaniedbań w zakresie zabezpieczenia imprezy, która odbyła się 13 stycznia - dodała Wawryniuk.

Ponadto - jak ustaliła prokuratura - w kolejnych dniach po zdarzeniu Dariusz S. próbował nakłonić innych pracowników ochrony, aby złożyli zeznania, które miałyby potwierdzać przedstawioną przez niego wersję zdarzeń.

Dariusz S. miał konflikt z prawem. Kim jest? 

Szef ochrony gdańskiego finału WOŚP z 13 stycznia, został zatrzymany w poniedziałek rano. Jak ustalił TVN 24, Dariusz S. to były policjant, który pracował między innymi w Komendzie Miejskiej w Gdańsku. Musiał jednak odejść ze służby w wyniku zdarzenia, do którego doszło w Gdańsku 29 lipca 2016 roku. W 2017 roku został oskarżony o pobicie oraz groźby karalne. Więcej o sprawie piszemy na radiozet.pl. Czytaj TUTAJ

W niedzielę 13 stycznia wieczorem Pawła Adamowicza zaatakował nożem w centrum miasta 27-letni Stefan W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w zeszły poniedziałek po południu zmarł. Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat.

W sobotę odbył się pogrzeb prezydenta Gdańska. Urna z prochami Adamowicza spoczęła w kaplicy św. Marcina w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

RadioZET.pl/PAP/DG