Pijany włamał się do cudzego mieszkania i...zasnął. Niełatwo było go dobudzić

Mikołaj Pietraszewski
06.05.2018 13:41
Łóżko
fot. Shutterstock

47-latek upojony alkoholem włamał się do cudzego domu i postanowił się przespać. Gdy gospodyni odkryła jego obecność, postanowili się go pozbyć, ale okazało się, że będzie to takie proste.

Historia, którą opisała Gazeta.pl, wydarzyła się w Szczytnie (woj. warmińsko-mazurskie). 47-letni mieszkaniec miast ewidentnie przesadził w trakcie majówki z alkoholem. Po jednej z suto zakrapianych imprez próbował dostać się do domu, ale zabłądził. Postanowił jednak mimo wszystko odpocząć po zabawie.

Dostał się więc do jednego z okolicznych bloków, a następnie wyrwał drzwi losowo wybranego mieszkania, po czym - jak gdyby nigdy nic - położył się w łóżku i zasnął. Po jakimś czasie do lokalu dotarła jego właścicielka, dla której ogromnym szokiem był widok zarówno wyłamanych drzwi wejściowych, jak intruza śpiącego w jej posłaniu. Natychmiast wezwała więc policję.

Znalazła paczkę papierosów na strychu. Okazało się, że... w domu nocował „dziki lokator”

Funkcjonariusze przybyli na miejsce i od razu podjęli, ostatecznie zakończoną sukcesem, akcję wybudzania mężczyzny. Ten, jak sam przyznał, nie pamiętał zbyt wiele z poprzedniej nocy, a już na pewno nie przypominał sobie okoliczności, w jakich znalazł się w cudzym domu.

Teraz 47-latek najprawdopodobniej odpowie przed sądem za naruszenie miru domowego. Grozi za to nawet do roku pozbawienia wolności.

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP