Morawiecki w wywiadzie dla Deutsche Welle: "prawo nie jest najważniejsze"

Redakcja
16.02.2017 10:54
Morawiecki w wywiadzie dla Deutsche Welle: "prawo nie jest najważniejsze"
fot. PAP

Wicepremier Mateusz Morawiecki był gościem programu „Conflict Zone” emitowanym przez niemiecką stację telewizyjną Deutsche Welle. Fragmenty nagrania rozpowszechniły się w sieci i przeważają głosy, że minister nie będzie z tego wywiadu zadowolony. Jak przebiegła rozmowa?

Doświadczony niemiecki dziennikarz naciskał na precyzyjne odpowiedzi, a Morawiecki dawał sobie przerywać i miejscami gubił wątek. 

Rozmowa rozpoczęła się od nawiązania do ostrych wypowiedzi niektórych polityków PiS, m.in. opinii Zbigniewa Ziobry który porównał interwencje Wspólnoty w sprawie Trybunału Konstytucyjnego do nazistowskiej okupacji. Dziennikarzowi nie umknęła też ewidentna niechęć partii rządzącej do Donalda Tuska, starającego się o drugą kadencję na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej. Komentarze na temat Unii i polskiego polityka działającego na szczeblu europejskim mogły wyglądać niekorzystnie podczas rozmowy w zagranicznym programie. Morawiecki przyznał, że język polskiej debaty jest ostry, a politycy czasem nie przebierają w słowach. 

Morawiecki odbił piłeczkę i poruszył wątek Trybunału Konstytucyjnego, a przede wszystkim osoby byłego prezesa prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Jego zdaniem zarówno działania sędziego, jak i Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara (znanego z krytyki działań PiS), są inspirowane politycznie. Właśnie taka konfliktowa atmosfera ma tworzyć niesłuszny, negatywny obraz sytuacji w Polsce. Ten argument nie przekonał Tima Sebastiana. – Według was każdy, kto jest przeciwko Waszej polityce jest inspirowany politycznie albo nie rozumie Polski. Nie znosicie po prostu żadnej krytyki – zarzucił wiceministrowi.

"Są wartości stojące ponad prawem"

Zagłosuj

Czy PiS ma rację w sporze o Trybunał Konstytucyjny?

Liczba głosów:

Znamienna okazała się nie ta, a inna wypowiedź ministra. Sebastian przywołał słowa jego ojca (również parlamentarzysty) Kornela Morawieckiego, który powiedział, że "prawo jest ważne, ale prawo nie jest święte" oraz "„dobro narodu ważniejsze jest od prawa”.  Słowa padły w kontekście sporu o Trybunał Konstytucyjny. W odpowiedzi minister powołał się na słowa byłego sędziego niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Udo di Fabio i stwierdził, że są wartości stojące ponad prawem. Dodał, ze chodzi np. o ludzkie życie. Sebastian na te słowa powtórzył kilkakrotnie, że taka postawa to "bardzo niebezpieczna droga".

Próbując ratować sytuację, Morawiecki chciał powołać się na przykłady. Wybrał jednak dość niefortunny, bo nawiązał do III Rzeszy. Chodziło o to, że w tamtym czasie kurczowe trzymanie się prawa nie przyniosło pozytywnych rezultatów. Dziennikarz szybko zripostował, że Polska to przecież zupełnie inny kraj niż hitlerowskie Niemcy. 

RadioZET.pl/Newsweek/KM