Wójcik: orzeczenie ETPC ws. ekshumacji to nic nadzwyczajnego. Wypłacimy odszkodowania, ale prokuratorzy działali zgodnie z prawem

Mikołaj Pietraszewski
21.09.2018 09:37
Wójcik
fot. Jacek Domiński/Reporter

Takich wyroków jest kilkadziesiąt rocznie, także w stosunku do naszego kraju. To nic nadzwyczajnego – mówi gość Radia ZET Michał Wójcik, pytany o wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który orzekł, że Polska naruszyła konwencję praw człowieka, jeśli chodzi o ekshumacje smoleńskie. Wiceminister sprawiedliwości podkreśla, że nie ma możliwości odwołania się od tego orzeczenia. Polska będzie musiała wypłacić odszkodowania rodzinom, które sprzeciwiały się ekshumacjom? - Tak, po 16 tys. euro – komentuje.

Minister uważa, że wszystkiemu „winna jest PO i to, co działo się w prokuraturze na początku”. - Dzisiejszy stan prawny upoważniał prokuratorów do tego, żeby ekshumacje przeprowadzić, dlatego, że nie przeprowadzono czynności na samym początku i to jest haniebne. Prokuratorzy działali zgodnie z prawem – ocenia gość Radia ZET.

Dodaje, że prokuratorzy mają obowiązek wyjaśnić, co się stało przed laty. Jego zdaniem ekshumacje były konieczne, bo np. „okazało się, że 8 ciał jest zamienionych a w niektórych trumnach są szczątki kilku osób”.

Sędziowie u rzecznika dyscyplinarnego

Pytany przez Beatę Lubecką o niepokornych sędziów na dywaniku u rzecznika dyscyplinarnego, odpowiada, że ci zostali poproszeni o wyjaśnienia, ponieważ „nie jest normalną rzeczą, jeżeli ktoś z sędziów np. chodzi na protesty”.

Obejrzyj całą rozmowę z Michałem Wójcikiem na RadioZET.pl

- Nie wolno sędziom protestować, bo sędziowie to nie politycy – uważa polityk koalicji rządzącej. - Jest jeden z sędziów – pan Tuleya - który wypowiadał się, cenzurował reformę wymiaru sprawiedliwości i jest to sytuacja niepoważna. Chodzi po studiach i opowiada, nawet o swoich postępowaniach – dodaje wiceminister sprawiedliwości.

Jego zdaniem sędziowie nie powinni wypowiadać się w ten sposób. - Jest napisane w konstytucji, że sędzia nie powinien prowadzić działalności publicznej, niedającej pogodzić się z niezależnością sądów i niezawisłością sędziowską – mówi gość Radia ZET.

"W Komisji Europejskiej przyszła autorefleksja"

Beata Lubecka pytała swojego gościa także o informację Onetu, który uważa, że Polska jest gotowa na ustępstwa ws. Sądu Najwyższego. - Jakie ustępstwa? Nie będę spekulował wokół wrzut medialnych. Trudno się do tego odnosić – komentuje polityk.

Wójcik podkreśla, że reforma wymiaru sprawiedliwości „ma się dobrze” a Komisja Europejska nie wnosi pozwu dlatego, że „przyszła autorefleksja”. - Być może pan Timmermans spojrzał na to, co dzieje się w jego kraju i porównał system, który został stworzony w Polsce. My jesteśmy praworządni z całą pewnością – uważa minister.

- Co w tym dziwnego? Jakie to ma znaczenie, że są prokuratorami? Zbigniew Ziobro będzie sterował kimkolwiek? – mówi Michał Wójcik, pytany o prezydenta, który nie czekał na rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości UE i powołał 10 członków izby dyscyplinarnej SN, z których połowa to prokuratorzy, podwładni ministra sprawiedliwości.

Prokurator Duś z dyscyplinarką? - O ile wiem, sam wycofał swoją kandydaturę. Pan prokurator Duś powinien dostać medal, bo kilka lat temu odniósł się do tego, jak prokuratura działa ws. Amber Gold – komentuje gość Radia ZET.

RadioZET.pl/MP