3 tysiące uczniów w Warszawie bez szkoły. Rodzice: to rzeźnia, a nie rekrutacja

16.07.2019 12:54
Wyniki rekrutacji do liceów 2019. W Warszawie ponad 3 tys. uczniów nie dostało się do szkoły
fot. Lukasz Piecyk/REPORTER

Wyniki rekrutacji do liceów 2019 od wielu tygodni spędzały sen z powiek uczniom i ich rodzicom. We wtorek uczniowie zapoznali się już z listami przyjętych do szkół średnich w Warszawie. Jak się okazuje, ponad 3 tysiącom uczniów nie udało się dostać do żadnej stołecznej placówki. „Świadectwo z czerwonym paskiem tego nie gwarantowało” – powiedziała we wtorek wiceprezydent Warszawy.

Wyniki rekrutacji do liceów 2019 uczniowie poznali we wtorek, 16 lipca. W Warszawie, w systemie elektronicznego naboru były dostępne już o godz. 9 rano. Trzy godziny później odbyła się konferencja prasowa wiceprezydent Warszawy Renaty Kaznowskiej.

Jak poinformowała, łącznie do szkół średnich w Warszawie aplikowało 47 tysięcy uczniów, w tym ponad 17 tysięcy młodych ludzi spoza Warszawy, którzy chcieli uczyć się w liceach i technikach w stolicy. Kaznowska dodała przy tym, że łącznie przygotowanych było 45 260 miejsc.

Nie udało się podwoić miejsc w najlepszych liceach w Warszawie. Były znacznie wyższe kryteria przyjęć niż rok temu. Świadectwo z czerwonym paskiem tego nie gwarantowało.

Mówiła we wtorek wiceprezydent Warszawy

W Warszawie na obecnym etapie rekrutacji do żadnej ze szkół nie dostało się 3 183 uczniów. Aż 756 z nich miało na świadectwach czerwone paski.

Zobacz także

Co ciekawe, ponad 4,5 tysiąca absolwentów dostało się do szkół dziewiątego, a nawet dalszego wyboru — nie do tych, które wskazali na pierwszych miejscach.

Kaznowska zaznaczyła, że w nowym roku szkolnym zajęcia w liceach i technikach będą trwały od godziny 7.30 do 17.30, a sale będą przepełnione.

ZOBACZ TEŻ: Rekrutacja uzupełniająca do liceum 2019 - co zrobić, jeśli nie dostałeś się do liceum?

Rekrutacja podwójnego rocznika

Przypomnijmy, że do kulminacji roczników doprowadziła reforma edukacji autorstwa rządu PiS. W efekcie do szkół średnich aplikowało ok. 370 tys. osób więcej niż w poprzednim roku.

Choć reforma, która w roku szkolnym 2019/2020 przebiega równolegle dla absolwentów ośmioletniej szkoły podstawowej oraz absolwentów gimnazjum, od początku budziła kontrowersje, była szefowa MEN Anna Zalewska, jeszcze w 2016 roku zapewniała, że „reforma edukacji jest przemyślana, odpowiedzialna, w dodatku policzona”. Przekonywała przy tym, że „dzieci nie zauważą różnicy”.

Z tych słów nigdy się nie wycofała. Jeszcze kilka miesięcy temu raz jeszcze podkreśliła je, stwierdzając pewnie na antenie TVN24, że „wszystkie jej reformy były udane”. 

Zobacz także

Zobacz także

RadioZET.pl