Zabójstwo Pawła Adamowicza. Oskarżono pracownika ochrony finału WOŚP

04.07.2019 10:08
Zabójstwo Pawła Adamowicza. Oskarżono pracownika ochrony finału WOŚP
fot. Karol Makurat/REPORTER

O składanie fałszywych zeznań oraz podżeganie innych do zeznawania nieprawdy oskarżyła gdańska prokuratura Dariusza S., pracownika ochrony finału WOŚP w Gdańsku z 13 stycznia, podczas którego doszło do śmiertelnego ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O skierowaniu do Sądu Rejonowego Gdańsk – Południe aktu oskarżenia w tej sprawie poinformowała w czwartek rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Jak przypomniała, Dariusz S. był pracownikiem Agencji Ochrony Tajfun, która odpowiadała za zabezpieczenie koncertu w trakcie gdańskiego finału WOŚP 13 stycznia br. S. był zatrudniony na stanowisku dyrektora do spraw bezpieczeństwa i BHP, a w trakcie koncertu był jednym z pracowników ochrony.

Zdaniem prokuratury Dariusz S. wprowadził policję w błąd, informując funkcjonariuszy tuż po zdarzeniu, iż Stefan W., zabójca Adamowicza, dostał się na scenę, posługując się plakietką z napisem „Media”. Dariusz S. przekazał policjantom identyfikator, którym rzekomo posłużył się Stefan W. Badania plakietki nie wykazały jednak na niej obecności materiału DNA Stefana W.

W opinii prokuratury Dariusz S. okłamał śledczych, aby „utrudnić ustalenie istotnych okoliczności dotyczących identyfikatora”, a także „ukryć zaniedbania w zakresie zabezpieczenia imprezy, która odbyła się 13 stycznia”.

Przesłuchiwany dwa dni po koncercie S. zeznał – zdaniem prokuratury nieprawdę, twierdząc, iż nigdy nie przekazywał identyfikatora policjantom.

Ponadto — jak ustaliła prokuratura — w kolejnych dniach po zdarzeniu Dariusz S. próbował nakłonić innych pracowników ochrony, aby złożyli zeznania, które miałyby potwierdzać przedstawioną przez niego wersję zdarzeń.

CZYTAJ TAKŻE: Ochroniarz finału WOŚP w Gdańsku to były policjant. ''Został oskarżony o pobicie oraz groźby karalne''

S. został zatrzymany 21 stycznia. „Początkowo nie przyznawał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Przesłuchany ponownie, złożył wyjaśnienia, przyznając się w nich do złożenia fałszywych zeznań oraz podżegania do składania fałszywych zeznań” – poinformowała Wawryniuk.

Po zatrzymaniu decyzją sądu S. został tymczasowo aresztowany. Nadal przebywa w areszcie.

Poza przestępstwami związanymi ze zdarzeniami z 13 stycznia prokuratura oskarżyła też S. o posiadanie bez wymaganego zezwolenia broni gazowej oraz 9 sztuk naboi alarmowych. Przedmioty te znaleziono w miejscu zamieszkania mężczyzny. Za popełnienie przestępstw zarzuconych S. grozi do 8 lat więzienia.

Zabójstwo Pawła Adamowicza 

13 stycznia wieczorem Pawła Adamowicza zaatakował nożem 27-letni Stefan W., który wtargnął na scenę podczas koncertu — gdańskiego finału WOŚP. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie następnego dnia zmarł.

Z informacji, jakie PAP uzyskała w styczniu br. od obrońcy Dariusza S., wynika, że oskarżony, przed zatrudnieniem w agencji Tajfun, służył około 15 lat w policji. Pracował m.in. w wydziałach kryminalnym, ds. przestępczości narkotykowej, samochodowej, a także ubezpieczeniowej Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Przebieg jego służby był nienaganny. Wielokrotnie był też wyróżniany przez Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku, a w październiku 2009 r. otrzymał wyróżnienie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku dla najlepszego funkcjonariusza policji garnizonu województwa pomorskiego. S. odszedł ze służby w 2018 r., przeszedł na rentę.

RadioZET.pl/PAP