Zamknij

Białoruś. Wstrząsające sceny w Mińsku. Milicja zatrzymuje kobiety

12.09.2020 15:35
Protesty w Mińsku
7 Zobacz galerię
fot. -/AFP/East News

W Mińsku, gdzie kolejną sobotę z rzędu odbywa się opozycyjny pochód kobiet, milicja zatrzymuje uczestniczki protestu. Na placu Wolności, gdzie zebrało się kilka tysięcy kobiet, protest rozpędzono. Radio Swaboda informuje o kilkudziesięciu zatrzymanych.

Sobota 12 września jest 35. dniem masowych demonstracji na Białorusi, których uczestnicy protestują przeciwko sfałszowanym ich zdaniem wynikom wyborów prezydenckich z 9 sierpnia. Według oficjalnych wyników w wyborach zwyciężył Alaksandr ŁukaszenkaSwiatłana Cichanouska, lidera białoruskiej opozycji zdobyła według oficjalnych danych 10,1 proc. głosów.

Białoruś. Protest w Mińsku. Milicja zatrzymuje kobiety

O godzinie 15 czasu lokalnego (godzina 14 czasu polskiego) kobiety uczestniczące w proteście zebrały się na placu Wolności w centrum Mińska. Milicja dość szybko rozpoczęła zatrzymania. Kobiety wdawały się w kłótnie z milicjantami, próbując wybronić zatrzymywane osoby.

Milicjanci, wśród których wielu nosiło kominiarki częściowo zasłaniające twarz, działali brutalnie - relacjonuje radio Swaboda. Jego korespondent widział, jak jedną z demonstrujących funkcjonariusze ciągnęli po ziemi. Zatrzymywane były nawet kobiety w okolicznych kawiarniach, milicjanci przeszukiwali także podwórza w rejonie placu.

Po rozbiciu protestu na placu Wolności zostało kilkadziesiąt kobiet. Część z nich przyłączyła się do nowej kolumny protestujących, która pojawiła się w rejonie placu i ruszyła jedną z centralnych ulic. W kolumnie idzie teraz kilkaset osób, milicja nadal wyłapuje uczestniczki marszu. Zatrzymani zostali podczas relacji na żywo dziennikarze telewizji Biełsat.

Powołana przez opozycję na Białorusi Rada Koordynacyjna poinformowała w sobotę, że zamierza nadal działać. Decyzje Rady w warunkach, gdy nie mogą ich podejmować członkowie Prezydium, podejmowane będą przez ogół Rady zwykłą większością głosów.

Zobacz także

Spośród siedmiorga członków prezydium Rady Koordynacyjnej na wolności na Białorusi znajduje się tylko pisarka, noblistka Swiatłana Aleksijewicz. Pozostali zostali zatrzymani, przebywają w areszcie w związku z innymi postępowaniami lub zostali zmuszeni do wyjazdu za granicę. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP