Zamknij

Niebezpieczny wirus przenoszony przez komary. Pierwszy zgon w Europie

21.08.2020 12:42
Komar
fot. Shutterstock

Hiszpańskie służby medyczne potwierdziły w piątek rano śmierć pacjenta w prowincji Sewilla na południu kraju, który od dwóch tygodni przebywał na oddziale intensywnej terapii z powodu gorączki Zachodniego Nilu. Ogółem chorobę tę, przenoszoną przez komary, potwierdzono już u 35 osób z tego regionu. 

Z informacji hiszpańskiego resortu zdrowia, na które powołuje się dziennik “ABC”, wynika że 77-letnia ofiara to mężczyzna z położonej koło Sewilli miejscowości La Puebla del Rio. Był on jedną z 35 osób, u których w sierpniu w regionie Andaluzji stwierdzono tę przenoszoną przez komary chorobę.

W związku z zachorowaniem na gorączkę Zachodniego Nilu w południowej Hiszpanii hospitalizowano 32 osoby, z których sześć przebywa na oddziałach intensywnej terapii.

Gorączka Zachodniego Nilu - choroba przenoszona przez komary

Gorączka Zachodniego Nilu, która w większości przypadków rozwija się w sposób bezobjawowy, w najpoważniejszych przypadkach wywołuje zapalenie mózgu lub opon mózgowych. Według specjalisty z wydziału biologii Uniwersytetu w Salamance, Felixa Torresa, gorączka Zachodniego Nilu w regionie Sewilli spowodowana jest przez ukąszenie komara pospolitego z rodzaju Culex.

Komary zarażają się po ukąszeniu zainfekowanych ptaków, a później mogą przenieść wirusa na ludzi i inne ssaki, najczęściej konie

- wyjaśnił. Według Torresa okres obowiązkowej kwarantanny w Hiszpanii pokrył się z etapem reprodukcji komarów, zwłaszcza w obszarach z wodą stojącą i kałużami. - Jednak choroba rozwija się u niewielu osób - uspokoił.

Zobacz także

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) u 80 proc. zainfekowanych nie występują objawy choroby. W najpoważniejszych przypadkach może dojść do zapalenie mózgu lub opon mózgowych, co wiąże się z ryzykiem uszkodzenia mózgu i śmierci.

RadioZET.pl/PAP/Twitter