Zamknij

22-latka z Iranu zmarła po pobiciu przez policję. W kraju fala protestów. "Śmierć dyktatorowi"

19.09.2022 09:15
Iran
fot. PAP/EPA

Młoda Iranka zmarła po zapadnięciu w śpiączkę po zatrzymaniu jej przez policję ds. moralności, egzekwującą surowe przepisy dotyczące nakrycia głowy. Kobieta została pobita przez mundurowych, bo miała źle założony hidżab. Incydent sprowokował falę protestów ulicznych oraz w mediach społecznościowych.

Władze Iranu rozpoczęły dochodzenie w sprawie śmierci Mahsy Amini po tym, jak zażądał tego prezydent Ebrahim Raisi - podały media państwowe, które cytuje w piątek Reuters. Policja twierdzi, że 22-latka zachorowała, gdy czekała wraz z innymi zatrzymanymi kobietami na posterunku policji ds. moralności.

Iran. Fala protestów po śmierci Mahsy Amini

"Od momentu jej przeniesienia do pojazdu, a także na posterunku, nie doszło z nią do fizycznego kontaktu" - głosi oświadczenie policji, odrzucające zarzuty pojawiające się w mediach społecznościowych, że Amini została pobita przez funkcjonariuszy. 

Media na całym świecie obiegło za to zdjęcie pobitej Mahsy, leżącej w szpitalu w śpiączce. Kobieta miała zostać brutalnie pobita z powodu "źle" założonego hidżabu - tradycyjnego nakrycia głowy, które zmuszone są nosić kobiety w rządzonym przez ajatollahów Iranie.

Tysiące osób wyszło na ulice w czasie demonstracji ku pamięci Mahsy oraz w sprzeciwie wobec brutalnych działań służb porządkowych. Protestom towarzyszyła wzmożona obecność policji. Posty na mediach społecznościowych zawierały filmy pokazujące protestujących, którzy skandowali: "Śmierć dyktatorowi" [chodzi o Alego Chameneiego, duchowo-politycznego przywódcę Iranu - red.].

W social mediach można znaleźć także filmiki ukazujące kobiety, które w proteście przeciw restrykcyjnym działaniom władz, ścinają włosy. Jedno z takich nagrań udostępniła irańska dziennikarka i aktywistka Masih Alinejad.

"Irańskie kobiety okazują swój gniew, obcinając włosy i paląc hidżab w proteście przeciwko zabiciu Mahsy Amini. Od 7 roku życia, jeśli nie zakryjemy włosów, nie będziemy mogły chodzić do szkoły ani znaleźć pracy. Mamy dość tego reżimu apartheidu płci" - napisała na Twitterze.

Podobnie jak podczas poprzednich demonstracji, władze ograniczyły dostęp do internetu w stolicy kraju, aby utrudnić protestującym zamieszczanie postów na portalach społecznościowych - zaznacza Reuters.

Iran. Nie żyje 22-latka. Policja zaprzecza ws. jej śmierci

Nagranie z monitoringu przekazane przez państwową telewizję wydawało się przedstawiać kobietę zidentyfikowaną jako Amini, która przewróciła się po wstaniu z krzesła, by porozmawiać z urzędnikiem na posterunku policji. Reuters nie mógł potwierdzić autentyczności tego nagrania. Policja twierdzi, że Amini miała atak serca po tym, jak została zabrana na posterunek w celu "edukacji". Jej krewni zaprzeczyli, że cierpiała na jakąkolwiek chorobę serca.

Szereg znanych osobistości irańskiego świata sportu i sztuki zamieściło w mediach społecznościowych krytyczne komentarze na temat śmierci Amini. Znany reformatorski polityk Mahmoud Sadeghi zaapelował na Twitterze do Chameneiego o zabranie głosu, przypominając, że potępił on zabicie George'a Floyda przez amerykańską policję w 2020 roku.

Specjalny wysłannik USA ds. Iranu Robert Malley oświadczył na Twitterze: "Śmierć Mahsy Amini po obrażeniach odniesionych w areszcie za »niewłaściwy« hidżab (nakrycie głowy - PAP) jest przerażająca. Osoby odpowiedzialne za jej śmierć powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności".

W ciągu ostatnich miesięcy irańscy działacze praw obywatelskich zachęcali kobiety do publicznego usunięcia swoich hidżabów. Nagrania wideo zamieszczone w mediach społecznościowych pokazywały sytuacje, które wydawały się być brutalnymi działaniami policji ds. moralności wobec kobiet, które zdjęły swój hidżab.

Zgodnie z islamskim prawem Szariatu, narzuconym w Iranie po rewolucji w 1979 roku, kobiety są zobowiązane do zakrywania włosów i noszenia długich, luźnych ubrań, aby ukryć swoją sylwetkę. Łamiącym prawo grozi publiczne upomnienie, grzywny lub areszt.

W ostatnich miesiącach władze Iranu - prezydentem Raisim na czele - w dość rygorystyczny sposób egzekwują konserwatywne przepisy dotyczące moralności. Zdaniem komentatorów przesunięcie akcentów na kwestie ideologiczne i obyczajowe ma przykryć skutki kryzysu gospodarczego spowodowanego inflacją oraz suszą.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP/Onet.pl/Twitter

C