Samolot pasażerski rozbił się w pobliżu wsi. Nie żyje kilka osób

07.02.2020 08:56
Zdjęcie ilustracyjne
fot. AP/East News

Niewielki samolot pasażerski typu Piper PA-32 Cherokee Six, należący do linii Yute Air, rozbił się w czwartek w południowo-zachodniej Alasce - podała Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) w Stanach Zjednoczonych.

W katastrofie zginęli czterej pasażerowie i pilot.

Zobacz także

Okoliczności, w jakich rozbił się samolot zapewniający lokalne połączenie pomiędzy Bethel i Kipnuk - niewielką osadą eskimoską nad Morzem Beringa, nie są jeszcze znane

Allen Kenitzer, rzecznik FAA

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wszyscy zginęli

Samolot rozbił się w pobliżu niewielkiej wsi eskimoskiej Tuntutuliak, która leży około 700 kilometrów na południowy zachód od Anchorage nad Zatoką Cooka - poinformowała policja stanowa Alaski.

Zobacz także

Akcja ratownicza rozpoczęła się gdy wyszło na jaw -  że samolot, który bez problemów wyleciał z 6,5-tysięcznego Bethel - ma ponad 2-godzinne opóźnienie a łączność z nim została utracona. Wysłany do zbadania sytuacji helikopter Gwardii Narodowej natrafił na szczątki rozbitego PA-32 koło Tuntutuliak. Potwierdzono, że wszystkie osoby, które znajdowały się na pokładzie nie żyją.

Zobacz także

Ich tożsamość nie została oficjalnie potwierdzona - pisze Reuters, wskazując, że pasażerami byli podróżni z dalszych rejsów, którzy wylądowali wcześniej w Bethel i zmierzali do swych domów. Policja Alaski podała, że stara się skontaktować z rodzinami ofiar, by powiadomić je o katastrofie.

RadioZET.pl/PAP/Reuters/Twitter