9-godzinny dzień pracy? Ministerstwo bada różne modele
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej analizuje różne pomysły na skrócenie tygodnia pracy. Jedna z opcji zakłada, że w jeden z 4 dni pracowalibyśmy nie 8, a 9 godzin.
Krócej i dłużej jednocześnie. Nowa długość czasu pracy
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) potwierdziło w rozmowie z portalem TVP.Info, że prowadzi analizy dotyczące skrócenia tygodnia pracy. Resort bada różne modele, aby znaleźć optymalne rozwiązanie zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców.
Dwa główne modele, które są obecnie rozważane to czterodniowy tydzień pracy z jednym dniem 9-godzinnym i trzema 8-godzinnymi lub pięciodniowy tydzień pracy z każdym dniem skróconym do 7 godzin. Ministerstwo podkreśliło, że kluczowe jest zbadanie efektywności pracy w przypadku skróconego tygodnia pracy. W tym celu resort współpracuje z Instytutem Pracy i Spraw Socjalnych.
Zanim jednak jakiekolwiek zmiany zostaną wprowadzone, konieczna jest ocena ich wpływu na finanse publiczne, konkurencyjność gospodarki, funkcjonowanie przedsiębiorców i rynek pracy. Dodatkowo, wszelkie zmiany muszą być skonsultowane z organizacjami pracodawców i związkami zawodowymi w Radzie Dialogu Społecznego.
MRPiPS wskazuje na pozytywne wyniki pilotażowego programu skrócenia tygodnia pracy do 35 godzin, który został przeprowadzony w Urzędzie Miasta w Lesznie. Prezydent Leszna, Grzegorz Rusiecki, przekazał, że skrócenie czasu pracy wpłynęło korzystnie na dobrostan pracowników i przełożyło się na poprawę jakości i wydajności ich pracy.
Krótszy tydzień pracy. Politycy podzieleni
Lewica popiera pomysł, argumentując, że Polacy pracują najwięcej w Europie, a skrócenie czasu pracy pozwoliłoby na lepszą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy, uważa, że skrócenie tygodnia pracy mogłoby przyczynić się do poprawy sytuacji demograficznej w Polsce.
Koalicja Obywatelska podchodzi do pomysłu ostrożnie. Joanna Kluzik-Rostkowska, była minister pracy, podkreśla, że konieczne jest dokładne zbadanie rynku pracy i uwzględnienie interesów zarówno pracodawców, jak i pracowników. Jej zdaniem, decyzje w tej sprawie nie powinny być podejmowane pochopnie, ponieważ mogą mieć znaczący wpływ na rozwój przedsiębiorczości i rynek pracy.
PiS uważa pomysł za nierealny. Elżbieta Rafalska, była minister pracy w rządach PiS, argumentuje, że Polska jest krajem na dorobku, a obecność pracowników na rynku pracy jest ważna. Jej zdaniem, skrócenie tygodnia pracy mogłoby odbyć się kosztem wynagrodzeń pracowników. Ministerstwo na razie nie precyzuje, kiedy projekt ustawy w sprawie skrócenia czasu pracy mógłby trafić do Sejmu.
Źródło: Radio ZET/TVP.info
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET