Będą nowe oznaczenia żywności? Mają ułatwić porównanie produktów

2 min. czytania
12.10.2026 16:21
Obserwuj nas na Google

Na opakowaniach produktów spożywczych mogą pojawić się nowe oznaczenia, które pomogą konsumentom ocenić ich wartość odżywczą. Proponowany system ma uwzględniać nie tylko kalorie, ale także zawartość składników bioaktywnych. 

produkty w sklepie
fot. Agencja Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są nowe wskaźniki EDI, BPI i NDI dla produktów spożywczych.
  • Dlaczego Nutri-Score będzie wycofywany z polskiego rynku.
  • Co oznacza koncepcja „nutridawki” w kontekście porównywania żywności.
  • Kiedy zakończy się proces wycofywania Nutri-Score w Polsce.

Będzie nowy wskaźnik na produktach spożywczych?

Czytelne oznaczenia żywności pomagają konsumentom podejmować świadome decyzje zakupowe. Pokazują one przede wszystkim jaki jest skład danego produktu, kto jest jego producentem, czy też jaki jest jego termin przydatności. Ważne są również informacje o wartości odżywczej oraz możliwość porównania produktów z tej samej kategorii. Klient powinien wiedzieć, co rzeczywiście kupuje, i móc ocenić, czy dwa podobnie wyglądające artykuły mają zbliżony skład.  Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podczas kontroli wykrywa m.in. nazwy niezgodne z rzeczywistym składem, grafiki sugerujące obecność składników, których w produkcie nie ma, oraz informacje mogące wprowadzać w błąd.

Redakcja poleca

W przypadku produktów spożywczych pomóc w wyborze mogą dodatkowe oznaczenia wartości odżywczej. Jednym z nich jest Nutri-Score, czyli kolorowa skala od A do E. W Polsce zapadła decyzja dotycząca stopniowego wycofania tego systemu z produktów wprowadzanych na rynek przez krajowych producentów. Pojawiła się za to propozycja innego rozwiązania.

W rozmowie z Portalem Spożywczym dr Andrzej Siemaszko z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przedstawił koncepcję wskaźników EDI, BPI i NDI. Mają one pokazywać nie tylko kaloryczność produktu, lecz także zawartość składników bioaktywnych.

Nutridawka zamiast Nutri-Score?

EDI ma informować o kaloryczności, BPI – o zawartości składników bioaktywnych, a NDI – o ich ilości w przeliczeniu na 100 kilokalorii. W koncepcji pojawia się również „nutridawka”, czyli umowna miara ułatwiająca porównywanie produktów. Według przykładu podanego przez eksperta 100 g suszonych pomidorów dostarcza 45 nutridawek, migdały – 44, a śledź – 28. Jak wyjaśnia dr Siemaszko, takie rozwiązania są ważne, bo przez lata nasza wiedza o żywieniu bardzo się rozwinęła i aby móc dobrze porównać produkty, podawanie ich kaloryczności przestało być wystarczające.

Redakcja poleca

– Problem polega na tym, że dietetyka przez ponad sto lat rozwijała się przede wszystkim wokół dziennego bilansowania energii. Tymczasem produkt dostarcza nie tylko kalorii, ale również witamin, składników mineralnych, białka, błonnika, nienasyconych kwasów tłuszczowych czy antyoksydantów. Naszym zdaniem potrzebna jest więc miara, która pozwoli uwzględnić również tę część wartości odżywczej produktu – tłumaczy ekspert na łamach Portalu Spożywczego.

Na razie nie wiadomo, czy i kiedy nowy wskaźnik trafi na opakowania produktów. Wiadomo na pewno, że Nutri-Score będzie wycofywany, a proces odbywać się będzie zgodnie z określonym harmonogramem. Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia produkty z tym oznaczeniem można wprowadzać na rynek do 31 grudnia 2028 roku. Towary już wprowadzone do obrotu będzie można sprzedawać do wyczerpania zapasów, nie dłużej niż do końca 2030 roku.

Źródło: Radio ZET/portalspozywczy.pl/UOKiK/food.ec.europa.eu

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET