Dla kogo podwyżki od 1 stycznia? „Niebawem płaca minimalna będzie wyższa od ich pensji”
Premier Donald Tusk w wygłoszonym exposé zapowiedział 30 proc. podwyżki pensji dla nauczycieli. Jak potwierdził na antenie Radia ZET nowy minister nauki i szkolnictwa wyższego Dariusz Wieczorek, na wyższe pensje będą też mogli liczyć wykładowcy na uczelniach.
Zarobki w sektorze edukacji pójdą w górę. Minister w nowym resorcie nauki i szkolnictwa wyższego zadeklarował na antenie Radia ZET, że podwyżki od 1 stycznia są pewne i obejmą także wykładowców akademickich. - Wiemy, jaka jest sytuacja w środowisku naukowym i akademickim. Ludzie uciekają z uczelni, podobnie jak ze szkół średnich i podstawowych. Lada moment płaca minimalna będzie większa niż wynagrodzenie doktoranta czy doktora pracującego na uczelni – mówił Dariusz Wieczorek.
30 proc. podwyżki. Wyższe pensje od 1 stycznia
Nowy rząd obiecał, że priorytetem będzie wprowadzenie 20 proc. podwyżek w budżetówce, w tym 30 proc. podwyżek dla nauczycieli. Zdaniem przedstawicieli nowego gabinetu, nowe przepisy uda się uchwalić nawet z mocą wsteczną od 1 stycznia 2024 roku. Rozmówca Radia ZET Dariusz Wieczorek wyjaśnił, że obiecane podwyżki to kontynuacja niedokończonego „dzieła” Prawa i Sprawiedliwości.
- Przed wyborami minister Przemysław Czarnek przedstawił projekt rozporządzenia dającego 30 proc. podwyżki dla nauczycieli, akt nie został jednak podpisany. Poprzedni rząd zapomniał uwzględnić podwyżek w budżecie. Mówimy o rozporządzeniu, które nie weszło w życie, chcemy wdrożyć ten projekt – dodał.
Przypomnijmy, że wspomniany przez nowego ministra projekt noweli rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnego miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego dla profesora w uczelni publicznej przewiduje, iż:
- od dnia 1 stycznia 2024 r., wynagrodzenia profesora wzrośnie do wysokości 9370 zł, co stanowi wzrost o 2160 zł, tj. o około 30 proc. w stosunku do obowiązującej wysokości tego wynagrodzenia.
- dla profesora uczelni – pensja wyniesie 83 proc. wynagrodzenia profesora, tj. 7 777,10 zł,
- dla adiunkta – 73 proc. wynagrodzenia profesora, tj. 6 840,10 zł,
- dla innego nauczyciela akademickiego – 50 proc. wynagrodzenie profesora, tj. 4 685,00 zł.
Z powyższych danych wynika, że najniższe miesięczne wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela akademickiego w uczelni publicznej oraz pracownika naukowego w jednostce naukowej Polskiej Akademii Nauk nie może być niższe niż 50 proc. wynagrodzenia profesora. Jego pensja obecnie nie wynosi nieco ponad 7200 zł brutto, co oznacza, iż najniższa płaca za pracę na uczelni jest równa płacy minimalnej – 3605 zł. Ta 1 stycznia 2024 roku pójdzie w górę do 4242 zł, zaś od 1 lipca wyniesie 4300 zł. Przy niezmienionych stawkach pracownicy uczelni – jak zaznaczył minister Wieczorek - zarabialiby mniej niż płaca minimalna.
Źródło: Radio ZET
- Nawet tysiąc złotych w jeden weekend. Tyle można zarobić dzięki niedzielom handlowym
- Obietnice nowego rządu. Czy na pewno będą dobrą zmianą?
-
Kosztowne zmiany w prawie od 1 stycznia. „To przyczyni się do wzrostu cen”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET