Dokument z PRL-u może przynieść ci pieniądze. Milion Polaków wciąż ma go w szufladzie
Książeczki mieszkaniowe w czasach PRL-u były niesamowicie popularne. W latach 80. straciły swoje znaczenie – wiele osób o nich wówczas zapomniało. Okazuje się, że te dokumenty nadal zalegają w domach około miliona Polaków. Chociaż wartość zgromadzonych środków nie jest już aktualna, na książeczce mieszkaniowej z PRL-u nadal można trochę „zarobić”. Ile dokładnie?
Książeczki mieszkaniowe w PRL-u były popularne. Potem stały się właściwie bezużyteczne
Osoby, które żyły w czasach PRL-u, z pewnością pamiętają tzw. książeczki mieszkaniowe. Były to dokumenty, które służyły do gromadzenia środków na zakup mieszkania. Polacy korzystali głównie z książeczek mieszkaniowych PKO Banku Polskiego. Po uskładaniu konkretnej kwoty właściciel mógł odebrać premię pieniężną, którą określano również premią gwarancyjną (od 1958 roku).
Niestety w latach 80., między innymi z powodu hiperinflacji, wartość pieniędzy zgromadzonych na książeczkach mieszkaniowych stopniowo zaczęła topnieć. W 1993 roku rząd podniósł poziom premii gwarancyjnych, chcąc w ten sposób nieco zmniejszyć straty, które ponieśli obywatele. Zebrane na książeczkach środki przestały jednak wystarczać na zakup nieruchomości. Niektórzy, korzystając z wyższej premii gwarancyjnej, postanowili wówczas wypłacić pieniądze z książeczki.
Pozostali schowali jednak dokument do szuflady, a później po prostu o nim zapomnieli. PKO BP przyznał, że takich osób jest sporo. Zgodnie z danymi w 2023 roku wciąż istniało 978,8 tys. mieszkaniowych rachunków oszczędnościowych z czasów PRL-u. To oznacza, że – w teorii – książeczki mieszkaniowe PKO nadal zalegały w domach około miliona Polaków. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, wcale nie są całkowicie bezwartościowe.
Masz starą książeczkę mieszkaniową PKO? Możesz ją wykorzystać
Osoby, które zachowały książeczki mieszkaniowe, mogą obecnie ubiegać się o zwrot przekazanych do Skarbu Państwa środków oraz o wypłatę premii gwarancyjnej. Zgromadzone środki można wykorzystać na określone ustawowo cele. To między innymi: zakup mieszkania lub budowa domu, opłacenie funduszu remontowego, wkład własny do kredytu na mieszkanie lub dom. Wydatki te trzeba udokumentować w odpowiedni sposób.
Przepisy w ostatnich latach nieco się zmieniły. Od 2021 roku, aby otrzymać zwrot, konieczna jest wcześniejsza rejestracja książeczki mieszkaniowej PKO. Po dokonaniu tej formalności, we właściwym terminie powinniśmy złożyć wniosek o likwidację książeczki mieszkaniowej oraz wypłatę premii gwarancyjnej. Od 1 stycznia 2023 roku wniosek o wspomnianą likwidację można złożyć dopiero w roku następującym po roku rejestracji książeczki. Wartość poszczególnych książeczek wyliczana jest indywidualnie, jednak zwrot to zazwyczaj kilkanaście tys. złotych.
Źródło: Radio ZET/Ofeminin/TotalMoney/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET