`

Ten zawód w PRL znali wszyscy. Potem fach odszedł na dobre

2 min. czytania
Aktualizacja 09.07.2024
09.07.2024 12:23
Obserwuj nas na Google

Czasy zaawansowanej technologii przyniosły społeczeństwu wiele ułatwień, ale i sprawiły, że niektóre ze znanych dawniej zawodów straciły rację bytu. Zecer bez wątpienia jest jedną z takich profesji. Czym zajmowali się zecerzy i w jaki sposób ich fach wymarł?

Zakład zecerski
fot. MONKPRESS/East News

Tę profesję znali wszyscy w PRL. Dziś to już zawód ginący

Praca zecera powstała wraz z rozwojem technologii drukarskiej. Osoby wykonujące ten zawód zatrudniano w zakładach poligraficznych. Termin „zecer” oznaczał po prostu funkcję składacza, bo właśnie tym zajmowali się wykwalifikowani w tym kierunku pracownicy. Byli odpowiedzialni za układ symboli i czcionek w matrycach odbijanych później na papierze; nadzorowali w ten sposób podstawy wykonania druku gazet czy książek. Ze względu na fakt rozmaitych układów stron zecerzy musieli wykazywać biegłość w odczytywaniu stosowanych ręcznie czcionek – również w odbiciu lustrzanym czy do góry nogami. W pracy liczyła się zatem dokładność i precyzja.

Fachowcy zajmowali się składaniem tekstu do mniej więcej lat 80. XX wieku. Następnie ich profesję stopniowo zaczęły wypierać postępujące procesy technologiczne i cyfrowe, a zecerzy zajęli się pracą na innych stanowiskach w drukarniach lub dokonali przekwalifikowania zawodowego.

Redakcja poleca

Zecerzy jako ginący zawód. O tych fachowcach trudno zapomnieć

Zecerzy to tylko jedni z przedstawicieli tzw. zawodów ginących lub już wymarłych. Do tego grona można zaliczyć również działających w różnych ramach czasowych bednarzy, modystki, telefonistki, pucybutów czy zdunów. Większość akcesoriów, które pozostały po profesjonalistach z dawnych lat, można podziwiać dziś w muzeach. Zachowały się również informacje dotyczące ich usług – jednymi z niewielu miejsc przechowujących stare, lokalne gazety lub zarchiwizowane dokumenty są w tym przypadku miejscowe biblioteki.

Źródło: Radio ZET/dziendobry.tvn.pl/dziennikzachodni.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET