Dzień Ojca w kulturze alkoholowej. „Sprowadzanie roli ojca do krzywdzącego stereotypu”
Dzień Ojca powinien być okazją do wyrażenia wdzięczności za zaangażowanie, troskę i obecność, a często utrwala krzywdzący stereotyp ojcostwa. – Kubki, koszulki z napisami zachęcającymi do picia, zestawy piwne czy gadżety promujące alkohol, sprowadzają rolę ojca i mężczyzny do uproszczonego, często krzywdzącego wizerunku – mówi Anna Puchacz-Kozioł z Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Poduszka w kształcie butelki wódki na Dzień Ojca
„Ten prezent tata pokaże każdemu, kto przyjdzie do domu” – zachęcała niedawno w sieci jedna z firm sprzedających gadżety na Dzień Ojca. Brzmi interesująco, aż do czasu kiedy okazuje się, że chodzi o poduszkę w kształcie butelki wódki z imieniem ojca i hasłem „najlepszy tata na świecie”. „Śmieszna, realistyczna i totalnie inna niż wszystkie” – zachęcał sprzedawca.
A to tylko jedna z licznych możliwości w całym uniwersum alkoholowych gadżetów, które są proponowane jako prezent na 23 czerwca. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „prezent na Dzień Ojca”, by od razu dostać przegląd personalizowanych kieliszków do wódki, whisky, czy zestawów z motywem alkoholu w roli głównej. Są też otwieracze do butelek, piersiówki, grawerowane karafki, czy „zabawne” kufle z napisem „paliwko tatusia”.
Zastępczyni dyrektora ds. zarządzania z Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, Anna Puchacz-Kozioł, zwraca uwagę, że w przypadku Dnia Ojca mamy do czynienia z kulturowo utrwalonym skojarzeniem alkoholu z tradycyjnie pojmowaną męskością.
– Przez lata w reklamach i przekazach medialnych alkohol przedstawiano jako symbol odpoczynku po ciężkiej pracy, nagrody czy sposobu świętowania sukcesów. W efekcie gadżety związane z piwem lub mocniejszymi trunkami bywają traktowane jako oczywisty prezent dla mężczyzny – mówi nam ekspertka. Zauważa, że Dzień Ojca powinien być okazją do wyrażenia wdzięczności za zaangażowanie, troskę i obecność rodzica, a znacznie bardziej wartościowe są prezenty podkreślające zainteresowania, pasje lub wspólnie spędzony czas niż te, które promują spożywanie alkoholu albo sam alkohol.
Marketing alkoholowy pokazuje, jak wygląda polskie społeczeństwo
Jan Pieniążek, ekspert ds. prawnych Fundacji GrowSPACE, zauważa, że mimo zmian świadomości, szczególnie w pokoleniu Zet, badania wciąż są bardzo jednoznaczne, jeśli chodzi o obraz polskiego społeczeństwa.
– Zaczynamy pić wszyscy bardzo szybko. Ponad połowa z nas zaczyna przed osiemnastym rokiem życia, duża część jeszcze przed czternastym rokiem życia. My tak naprawdę od samego urodzenia spotykamy się z tymi reklamami alkoholu, czy jakichś właśnie rzeczy z tym alkoholem związanymi. To ogromny problem społeczny, bo normalizujemy ten stosunek do picia. Nie wyobrażam sobie, że dziecko dziesięcio- dwunastoletnie kupuje swojemu tacie kufel do piwa, czy co gorsza alkohol. Są dużo lepsze prezenty, które można sprawić tacie z okazji jakby najważniejszego dla niego dnia w roku, więc no tak, jest to rzeczywiście ogromny problem – przekonuje i zwraca uwagę, że już sama liczba ofert pokazuje, że pieniądz w tym segmencie wciąż jest.
– Te wszystkie kieliszki czy kufle do piwa z okazji Dnia Ojca, których jest mnóstwo, są kontynuacją i rozszerzeniem całego tego marketingu alkoholowego i to będzie jeszcze trudniej rozwiązać – podkreśla Pieniążek.
Kto kupuje alkoholowe gadżety na Dzień Ojca?
Jak wynika z danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, w Polsce szacunkowo ok. 23-28 tysięcy zgonów rocznie jest bezpośrednio związanych ze spożyciem alkoholu. Standaryzowany wskaźnik zgonów na 100 tys. ludności wśród mężczyzn do 75. roku życia z powodu chorób wywołanych piciem alkoholu wynosi ponad 61, podczas gdy średnia w tej samej grupie w Unii Europejskiej wynosi 28,5. Czy w obliczu tych zatrważających danych, w czasach, kiedy coraz bardziej rozumiemy, czym jest kultura alkoholowa, ktoś naprawdę ma chęć takie prezenty kupować? Od jednego ze sprzedawców w sieci dowiadujemy się, że owszem – alko-gadżety cieszą się dużym zainteresowaniem.
Ze względu na charakter Dnia Ojca prezenty wybierają zwykle dzieci oraz matki w ich imieniu. – Warto zastanowić się czy przekaz takiego upominku rzeczywiście wyraża szacunek dla ojca, czy jedynie powiela utarte schematy kulturowe oraz normalizuje obecność alkoholu w życiu społecznym. Kubki, koszulki z napisami zachęcającymi do picia, zestawy piwne czy gadżety promujące alkohol sprowadzają rolę ojca i mężczyzny do uproszczonego, często krzywdzącego wizerunku. Jednocześnie bagatelizują problemy, jakie mogą wynikać ze spożywania alkoholu – tłumaczy Anna Puchacz-Kozioł z KCPU.
Jan Pieniążek zauważa, że to efekt utrwalonej normalizacji alkoholu. – Na pewno jest wiele dzieci, jest wiele młodzieży, nastolatków, nastolatek, którzy takie prezenty kupują, czy sprawiają swojemu tacie, natomiast to nie jest wina tych dzieci. Te dzieci urodziły się na świecie, w Polsce, na świecie i w społeczeństwie, które alkohol normalizuje, w którym ten alkohol nie jest niczym, nie jest przedstawiany w żaden sposób źle – mówi.
– Problem jest w tym, jak my kształtujemy świadomość społeczną w naszym społeczeństwie. My w dalszym ciągu nie rozumiemy, że alkohol jest po prostu trucizną – trucizną, która niszczy rodziny, która powoduje, że i dzieci, i młodzież, i dorosłe osoby wpadają w problemy alkoholowe.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET