Zakaz sprzedaży alkoholu przez 12 h na dobę? Prace nad prohibicją 21.00-9.00
Zakaz sprzedaży alkoholu w określonych godzinach zyskuje coraz szersze grono zwolenników. Prohibicja z powodzeniem funkcjonuje już w 170 gminach w Polsce. W Sejmie trwają prace nad wydłużeniem godzin obowiązywania zakazu. Miałby on obejmować także wieczór i poranek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w godzinach nocnej prohibicji byłyby możliwe do wprowadzenia.
- Jakie pozytywne efekty, według ekspertów, przynosi nocna prohibicja w miastach.
- Jak wygląda polityka alkoholowa w innych krajach Europy, np. na Litwie.
Prohibicja zostanie wydłużona do 12 h na dobę?
Zakaz sprzedaży alkoholu to w Polsce temat budzący liczne kontrowersje, ale jednocześnie cieszy się coraz większym poparciem społecznym. Już 1 czerwca w całej Warszawie w godzinach od 22.00 do 6.00 nie będzie można kupić alkoholu w sklepach oraz na stacjach benzynowych. To osiem godzin, w czasie których dzięki nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z 2018 roku obowiązuje prohibicja nocna. W Sejmie jednak trwają prace nad wydłużeniem godzin zakazu.
Jak informuje portal tokfm.pl, w Sejmie pojawiły się projekty ustaw, które mają wydłużyć godziny zakazu sprzedaży tak, by obejmowały także poranki. W komunikacie Ministerstwa Zdrowia, cytowanym przez portal, mówi się o pracach nad rozciągnięcie prohibicji na godziny 21.00-9.00. W jednym z projektów zaproponowano „modyfikację zakresu godzin, w których gmina może ustalić […] ograniczenia w godzinach sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, z przedziału między godz. 22.00 a godz. 6.00 na przedział między godz. 21.00 a godz. 9.00” — cytuje komunikat tokfm.pl.
To pierwsza propozycja, która znalazła się w Sejmie. Jest jeszcze druga, mniej rygorystyczna, obejmująca przedział czasowy od 22.00 do 9.00. Nadal więc prohibicja dotyczyłaby poranków. Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, przekazał w rozmowie z portalem, że takie działania w polityce alkoholowej są po prostu potrzebne.
Polityka alkoholowa wymaga odgórnych ograniczeń
— Nie ma jednego zaklęcia czy ruchu, który spowodowałby, że będziemy trzeźwiejsi, jeśli chodzi o stosunek do alkoholu. Składa się na to wiele elementów: poza edukacją i profilaktyką, o których wszyscy mówią, a są drogie i średnio skuteczne, trzeba wprowadzić w takim kraju jak Polska ograniczenia administracyjne — wyjaśnił. Za przykład podaje rozwiązania obowiązujące w innych krajach Europy. Na przykład na Litwie poczyniono szereg kroków, które utrudniają dostęp do alkoholu: prohibicję wydłużono do 9.00, wprowadzono zakaz reklamowania alkoholu i sprzedaży na stacjach benzynowych, a także podniesiono wiek dostępności do 20. roku życia.
Zdaniem eksperta obowiązywanie prohibicji przynosi bardzo wiele pozytywnych zmian, które widać choćby w Warszawie. — [...] cisza, spokój, mniej bójek, mniej interwencji straży i policji, mniej poszkodowanych w szpitalnych oddziałach ratunkowych, mniej osób w izbach wytrzeźwień. Czyli to spokój i bezpieczeństwo dla wszystkich, którzy wokół takich punktów sprzedaży mieszkają, żyją czy przebywają — przekonuje Brzózka.
Ekspert wskazuje, że są posłowie, którzy będą propozycji wydłużenia prohibicji przychylni. O sam również zapowiada, że złoży taki wniosek jako strona społeczna. Póki co na posiedzeniach podkomisji do spraw nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości, w której były dyrektor PARPA bierze udział, jeszcze nie było.
Źródło: Radio ZET/TOKfm.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET