W tych województwach najbardziej zawyżają ceny paliw. KAS ujawnia dane
KAS ujawniła wyniki kontroli, przeprowadzonych na ponad 4. tys., stacji paliw w całej Polsce. Proceder zawyżania cen najbardziej widoczny jest w dwóch województwach: podlaskim i mazowieckim. Ale są też województwa wzorowe. Gdzie najlepiej tankować?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są konsekwencje zawyżania cen paliw przez sprzedawców.
- Co wykryła KAS podczas kontroli stacji paliw.
- Które województwa najczęściej łamały limity cenowe na paliwa.
- Dlaczego KAS intensyfikuje kontrole stacji paliw.
Tu zawyżają ceny paliw. KAS ujawnia wyniki
Od kiedy w Polsce obowiązują maksymalne limity cen paliw, które mają chronić tankujących przed nagłymi podwyżkami na stacjach benzynowych, ceny maksymalne benzyny i oleju napędowego muszą mieścić się w cenie wskazanej przez Ministerstwo Energii. Większość stacji pilnuje limitów i ich nie przekracza, są nawet miejsca, gdzie paliwo jest tańsze — na przykład na „rządowej” stacji paliw. Ale są sprzedawcy, którzy nie dostosowują się na narzuconych maksymalnych cen. Krajowa Administracja Skarbowa już na początku obowiązywania programu CPN przypominała, że za proceder zawyżania stawek grożą wysokie kary finansowe — nawet w wysokości 1 mln zł. Tylko w pierwszym dniu kontroli wykryto 13 przypadków zawyżania cen. KAS ostrzegała, że działania będą intensyfikowane.
KAS jak zapowiedziała, tak działa i kontynuuje kontrole na stacjach paliw w całej Polsce. Jak informuje Fakt, do 12 kwietnia liczba kontroli sięgnęła już 4 074. W 107 przypadkach urzędnicy wykryli, że stacje nie stosowały się do obwieszczenia Ministra Energii. Dotyczy to zatem zaledwie 2,63 proc. przypadków. Okazuje się, że proceder jest najbardziej zauważalny w województwach podlaskim i mazowieckim.
KAS tropi proceder zawyżania cen na stacjach paliw
Ministerstwo Finansów w komunikacie przesłanym redakcji Faktu przekonuje, że są województwa, w których wszystko kontrole wypadły wzorowo. To kujawsko-pomorskie i opolskie. Jednocześnie urzędnicy zapowiadają, że kontrole będą kontynuowane, a w przypadkach uchybień sprawy nie skończą się na zwykłej wizycie. KAS rozpocznie postępowanie w trybie administracyjnym, co oznacza, że sprzedawcy będą mogli w sprawie uczestniczyć i tłumaczyć, z jakich powodów palio na ich stacji było droższe. Po takim postępowaniu, trwającym od miesiąca do dwóch, zapadnie decyzja o wysokości kary pieniężnej.
— Krajowa Administracja Skarbowa prowadzi swoje działania nie tylko w oparciu o kontrole fizyczne stacji paliw, ale również korzysta z danych przetwarzanych w swoich systemach teleinformatycznych, stąd liczba ujawnionych nieprawidłowości na pewno będzie większa — informuje biuro prasowe Ministerstwa Finansów w komunikacie cytowany przez Fakt.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET