Szef Shell ostrzega Europę. Chodzi o paliwo
Europa już wkrótce może zmagać się z niedoborami paliwa. Szef koncernu Shell, Wael Sawan, ostrzegł, że przez konflikt na Bliskim Wschodzie sytuacja robi się coraz bardziej napięta. Jak wskazał, już w kwietniu mogą pojawić się problemy z dostępnością.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Europa może mieć problemy z dostępnością paliwa.
- Jak konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na dostawy paliw.
- Które środki ograniczenia zużycia energii wprowadziły kraje azjatyckie.
- Co Europa może rozważyć, aby zredukować zużycie energii.
Prezes Shell ostrzega Europę przed niedoborami paliwa
Prezes Shell ostrzegł, że już w kwietniu w Europie mogą pojawić się problemy z dostępnością paliwa. Wael Sawan w komunikacie cytowanym przez Reuters dodał, że zapewnienie odpowiednich dostaw energii ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego. Zapewnił też, że Shell stara się pomagać rządom w rozwiązaniu kryzysu energetycznego, w tym w zakresie magazynowania i zakupów.
Zdaniem szefa koncernu, konflikt na Bliskim Wschodzie, trwający od końca lutego, wpłynął już na dostawy paliwa lotniczego, a wkrótce dotknie też oleju napędowego i benzyny, ponieważ na półkuli północnej rozpoczyna się sezon letnich podróży.
Jak donosi Financial Times, Iran poinformował Organizację Narodów Zjednoczonych i Międzynarodową Organizację Morską (IMO), że zezwoli na tranzyt niektórych "nie-wrogich" statków, jednak trudno obecnie oszacować, jak znaczne byłyby to dostawy.
Europa musi rozważyć ograniczenia w zużyciu energii
Wael Sawan podczas konferencji CeraWeek w Teksasie zauważył, że kraje azjatyckie, które są silnie uzależnione od ropy naftowej i gazu z Bliskiego Wschodu, wprowadziły już ograniczenia w zużyciu energii. Jak wylicza The Independent, na Filipinach w urzędach wprowadzono już czterodniowy tydzień pracy, aby ograniczyć zużycie paliwa. Pracownicy administracji publicznej zostali poinstruowani, aby wyłączać komputery w przerwach obiadowych i nie korzystać nadmiernie z klimatyzacji. Wietnam z kolei zaapelował do ludzi o pracę zdalną, a w Tajlandii pracownicy proszeni są o korzystanie ze schodów, zamiast z wind.
Szef Shell jest zdania, że już niebawem kraje europejskie mogą być zmuszone do podjęcia podobnych środków. — To efekt domina. Najpierw Azja Południowa odczuwa ten ciężar, który następnie przenosi się na Azję Południowo-Wschodnią, Azję Północno-Wschodnią, a następnie, w miarę zbliżania się kwietnia, na Europę — wyjaśnił.
Źródło: Radio ZET/ reuters.com/independent.co.uk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET