`

KE chce konsensusu w sprawie zmian czasu. Polska ma swoją wizję

4 min. czytania
08.10.2026 17:38
Obserwuj nas na Google

Dwa razy w roku Polacy przestawiają zegarki, choć dyskusja o zakończeniu tego zwyczaju trwa już od lat. W Unii Europejskiej nadal nie ma jednak porozumienia, które pozwoliłoby ostatecznie zrezygnować ze zmiany czasu. Tymczasem w Polsce pojawiają się kolejne pomysły na rozwiązanie problemu. Najnowszy zakłada nietypowy kompromis między czasem letnim a zimowym. Komisja Europejska bada jednak różne scenariusze. – Naszym priorytetem pozostaje budowanie konsensusu między państwami członkowskimi – przekazało biuro prasowe KE portalowi RadioZET.pl.

zegarki pokazują godzinę po zmianie czasu
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zakłada projekt ustawy przygotowany przez posłów PSL-TD.
  • Dlaczego wybór czasu letniego lub zimowego budzi kontrowersje.
  • Na czym polega pomysł ustawienia zegarków o 30 minut.
  • Dlaczego Polska nie może samodzielnie odejść od zmian czasu.

Polska pracuje nad stanowiskiem ws. zmian czasu

Choć od lat jesteśmy przyzwyczajeni do zmian czasu, od dawna mówi się o zniesieniu tego przestarzałego już i niekorzystnego wręcz mechanizmu. W 2018 roku Komisja Europejska zajęła się tym tematem formalnie i zdawało się, że do konsensusu, który zakładał zakończenie sezonowych zmian czasu we wszystkich państwach UE, jest coraz bliżej. Parlament Europejski poparł ten kierunek w 2019 roku, ale dotąd projekt nie został dotąd przyjęty i wciąż obowiązuje obecny system.

Redakcja poleca

Problemem okazało się między innymi ustalenie, jaki czas miałby obowiązywać w poszczególnych krajach po zakończeniu zmian. Komisja zakładała, że każde państwo będzie mogło wybrać swój czas standardowy i stosować go przez cały rok. Jednocześnie państwa członkowskie zwracały uwagę, że potrzebne byłoby skoordynowane podejście, aby uniknąć sytuacji, w której sąsiednie kraje wybiorą różne rozwiązania. Z komunikatu, który portal RadioZET.pl otrzymał z biura prasowego Komisji Europejskiej wynika, że priorytetem pozostaje budowanie konsensusu między państwami członkowskimi.

Polska również próbowała określić swoje stanowisko. W marcu 2025 roku do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy przygotowany przez grupę posłów PSL-TD. Zakłada on rezygnację ze zmiany czasu i wprowadzenie przez cały rok czasu letniego środkowoeuropejskiego. Projekt otrzymał numer 1815 i został skierowany do pierwszego czytania w komisjach. Jednak wzbudza on mieszane uczucia, co dobitnie pokazały konsultacje społeczne. Z opinii, które przytacza Forsal, wynika, że wiele osób wolałoby, gdyby w Polsce obowiązywał czas zimowy, który jest polskim czasem geograficznym.

– Nie zgadzam się z treścią projektu tej ustawy, albowiem czas zimowy jest naszym (polskim) czasem geograficznym. Jeżeli ustawa zamiast czasu letniego proponowałaby wprowadzenie czasu zimowego jako jedyny na terenie całego kraju byłby on w pełni logiczny i warty poparcia. W tym jednak przypadku zimą, w niektórych regionach Polski wschód będzie około 9:00 – to zaburzy funkcjonowanie wielu osób oraz wpłynie na ich zdrowie tym samym zmniejszając ich efektywność w miejscach pracy negatywnie oddziałując na gospodarkę kraju. Projekt ten jest więc populizmem legislacyjnym a nie propozycją realnej, racjonalnej i przemyślanej zmiany mogącej poprawić funkcjonowanie naszego społeczeństwa – cytuje jedną z wypowiedzi ww. portal.

Redakcja poleca

Nie letni i nie zimowy. Jest pomysł na 30 minut

Jednak kilka miesięcy temu w polskiej dyskusji pojawił się całkiem nowy pomysł, dotyczący zmian czasu. Zamiast rozstrzygać, czy po zakończeniu zmian powinniśmy zostać przy czasie letnim, czy zimowym, autorzy petycji P11-56/26, która trafiła do Senatu, chcą znaleźć rozwiązanie pośrednie. 

„Jak się przegląda projekty zmian prawa, publikacje czy różne opracowania to wszędzie są brane pod uwagę tylko dwie opcje w postaci przyjęcia na stałe czasu letniego lub zimowego, ale przecież można spotkać się w połowie drogi. Wystarczy ustawić zegarki na zawsze odejmując pół godziny od czasu letniego” – tłumaczą autorzy – fundacja „Można Lepiej”.

Taki wariant oznaczałby odejście od obecnego schematu i zamiast dwóch różnych czasów w ciągu roku mielibyśmy jeden, ustawiony dokładnie pomiędzy obecnym czasem zimowym i letnim. Ponadto autorzy petycji podkreślili, że w niektórych państwach takie strefy półgodzinne już funkcjonują.

15 kwietnia 2026 roku petycja została skierowana do rozpatrzenia przez Komisję Petycji, jednak wciąż jest to tylko propozycja. Dopóki Rada UE i Parlament Europejski nie porozumieją się w sprawie zakończenia sezonowych zmian czasu, w Polsce nadal będziemy przestawiać zegarki dwa razy w roku.

Należy też pamiętać, że nawet przyjęcie w Polsce ustawy i wybór czasu obowiązującego w kraju nie nie będzie oznaczać, że Polska jednostronnie zdecyduje o zakończeniu obowiązującego systemu. Krajowa ustawa nie może po prostu wyłączyć unijnych zasad dotyczących sezonowej zmiany czasu. Projekt PSL można traktować jako określenie tego, jaki czas Polska chciałaby utrzymać, gdyby unijne przepisy zostały zmienione. Sama likwidacja obowiązku przestawiania zegarków wymaga decyzji na poziomie UE – i na nią wciąż czekamy.

Komisja Europejska bada możliwe warianty zmian czasu

Jednocześnie już od wielu miesięcy Komisja Europejska prowadzi badania na temat możliwych scenariuszy zmian czasu. Prace mają zakończyć się pod koniec 2026 roku i to właśnie ich wyniki mają pokazać, jakie skutki wiązałyby się z poszczególnymi wariantami zniesienia sezonowej zmiany czasu. Dzięki tej wiedzy państwa Unii Europejskiej będą miały dokładniejszą wiedzę o tym, w którym kierunku powinny podążać, by było to najbardziej korzystne. Biuro prasowe KE potwierdza, że analizy są w toku i mają zakończyć się pod koniec 2026 roku.

Póki co jednak stoimy przed kolejną zmianą czasu z letniego na zimowy. Nastąpi ona już w nocy z 24 na 25 października 2026 roku. Wtedy cofniemy zegarki z godziny 3:00 na 2:00, przechodząc z czasu letniego na zimowy.

Źródło: Radio ZET/senat.gov.pl/fosal.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET