"Koktajl pestycydów" w Lidlu i Biedronce? Zbadali znane herbaty z dyskontów
Herbaty "zimowe" z owocami i miodem to świetny sposób na rozgrzanie się w chłodny dzień. Kojarzą się ze zdrowiem i budowaniem odporności, tymczasem warto wbierać je starannie, by zamiast "zdrowia z filiżance" nie spożywać koktajlu pestycydów. Fundacja Pro-Test przebadała popularne herbatki, a wnioski są porażające.
- Które herbatki zawierają najwięcej pestycydów.
- Dlaczego przepisy dotyczące pestycydów są niewystarczające.
- Co wykryto w herbatkach marek Lord Nelson i Herbapol.
- Które herbaty mają najmniej pestycydów według testu.
Koktajl pestycydów w popularnych herbatkach rozgrzewających
Fundacja Pro-Test opublikowała wyniki testu dziewięciu popularnych herbatek rozgrzewających. Okazało się, że w jednej z nich znajdują się pozostałości kilkunastu różnych szkodliwych substancji. Wynik ten jest o tyle niepokojący, że marka, której on dotyczy, wzbudza u polskich konsumentów zaufanie i kojarzona jest z tradycją. Chodzi o popularny Herbapol. W produkcie o nazwie Herbaciany Ogród Zimowy Sekret, wykryto obecność aż 15. pestycydów.
Eksperci Pro-Test zwracają uwagę na "dziurawe" przepisy, które każdy z pestycydów traktują osobno, określając maksymalne dopuszczalne normy obecności dla danej substancji. Problem w tym, że jeśli w jakimś produkcie jest ich np. 15 — jak w ww. herbatce Herbapolu — można mieć zasadne obawy o to, w jaki sposób taki "koktajl" działa na ludzki organizm. "Mimo że każda z substancji oddzielnie może mieścić się w normie, to regulacje ustalane są dla pojedynczych związków, a nie dla ich mieszanin" — zwraca uwagę Pro-Test.
— Nikt nie pije pestycydów osobno, tylko razem, w jednym kubku. Do tego dochodzą pestycydy znajdujące się w wielu innych produktach, które spożywamy każdego dnia — zwraca uwagę Piotr Koluch, Prezes Fundacji Pro-Test. — Taki koktajl pestycydów może wpływać na organizm w sposób trudny do przewidzenia. Efekty jego działania wciąż nie zostały zbadane — dodaje.
"Zdrowe" herbatki z pestycydami
Badania herbat na zlecenie Fundacji Pro-Test przeprowadził Zakład Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego w Skierniewicach. Wśród badanych produktów znalazła się także Herbata Zimowa ekspresowa marki Biofix. Tu nie było dużo lepiej — wykryto pozostałości 14 pestycydów. Nieco mniej, bo 13 substancji, wykryto w herbatkach z Lidl — Lord Nelson Rozgrzewające Smaki cytryna i miód. Eksperci Pro-Test przypominają, że to ponad trzykrotnie więcej, niż sieć deklaruje w swojej komunikacji marketingowej.
"W produktach Lidla stwierdzona ilość pozostałości substancji czynnej może wynosić maksymalnie 1/3 limitu ustawowego. Maksymalna liczba pozostałości poszczególnych substancji czynnych może wynosić 5 w przypadku warzyw i owoców i 4 — w przypadku innych produktów żywnościowych. Nasze działania skupiają się na kontroli potencjalnych pozostałości substancji stosowanych w trakcie produkcji oraz zanieczyszczeń, które mogą powstać na etapie uprawy, hodowli lub produkcji. Sprawdzamy żywność m.in. pod kątem obecności pozostałości pestycydów, akryloamidu i olei mineralnych" — deklaruje Lidl na swojej stronie internetowej. "Ten wynik podważa wiarygodność deklaracji sieci i pokazuje rozdźwięk między hasłami o trosce o konsumentów a realną jakością produktu" — ocenia Pro-Test.
Wysoką liczbę pestycydów wykryto także w herbatach Mokate Loyd Rozgrzewająca Malina z cynamonem i czarnym pieprzem (11) oraz Irving Grzaniec z jabłkiem i cynamonem (10).
Co istotne, w badaniach wykryto także chloropiryfos — pestycyd zakazany w Unii Europejskiej od 2020 roku ze względu na możliwy wpływ na układ nerwowy. Substancję tę w teście badacze znaleźli w herbatach Lord Nelson (Lidl), Mokate Loyd, Bifix, Irving oraz — w największej ilości — w badanej herbacie Herbapolu.
Które herbaty wypadają lepiej?
Okazuje się, że są produkty, w których pestycydów jest znacznie mniej. "Tylko" trzy znaleziono w herbatce Ramsey Rozgrzej się!, która jest produktem marki własnej sieci Biedronka. Tyle samo było w produkcie Zielnik DOZ Rozgrzewająca herbatka, który jest produktem aptecznym i podlega większej kontroli.
Zwycięzcami testu, a więc herbatami z najmniejszą liczbą pestycydów, zostają Lipton Chai Czarna herbata z cynamonem z Indonezji i Teekanne Winter Punch. Każda z nich ma pozostałość tylko jednego pestycydu.
Stanowisko Lidl Polska
Po publikacji wyników analiz, przeprowadzonych przez Pro-Test, otrzymaliśmy od biura prasowego Lidl Polska oświadczenie, w którym Aleksandra Robaszkiewicz - dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR, przedstawiła stanowisko sieci w tej sprawie. Publikujemy je w całości.
"Szanowni Państwo, naszą podstawową misją jest zapewnianie klientom bezpiecznych, zdrowych, wysokiej jakości produktów wytworzonych w sposób zrównoważony. Rocznie przeprowadzamy ponad 9500 badań jakościowych artykułów spożywczych w niezależnych, akredytowanych laboratoriach. Nie ograniczamy się jedynie do monitorowania zgodności z przepisami - aktywnie śledzimy najnowsze doniesienia naukowe oraz ściśle współpracujemy z ekspertami z instytutów badawczych.
Konsekwentnie realizujemy nasze cele jakościowe i pomimo rynkowych wyzwań intensywnie pracujemy nad dalszą minimalizacją pozostałości substancji czynnych, stawiając dobro konsumentów na pierwszym miejscu. Ustalony przez nas, wykraczający poza rynkowe standardy, limit pozostałości maksymalnie czterech substancji to nasz ambitny, wciąż obowiązujący cel, do którego nieustannie dążymy.
Proces redukcji pozostałości środków ochrony roślin to wyzwanie logistyczne i edukacyjne, wymagające dotarcia do samego początku łańcucha dostaw – często do wielu małych, rozproszonych gospodarstw rolnych w różnych częściach świata. Dodatkowo jest on bardzo czasochłonny ze względu na sezonowość upraw oraz wieloletnią kumulację pozostałości środków ochrony roślin w glebie (jak to ma miejsce w przypadku substancji chloropiryfos). Jednak odpowiedzialność wobec klientów motywuje nas do podejmowania kolejnych kroków w kierunku doskonalenia jakości naszych produktów. Wszystkie wyniki badań szczegółowo analizujemy, a w następstwie tego opracowujemy z dostawcami plany naprawcze oraz definiujemy kryteria długoterminowe, aby finalny produkt spełniał najwyższe postawione przez nas wymagania.
Odnosząc się do wyników testu herbaty Lord Nelson, chcielibyśmy zwrócić uwagę na specyfikę analizowanego produktu. Jest to bogata kompozycja składająca się z wielu gatunków owoców, ziół i przypraw, dla której nie istnieją limity prawne określające dopuszczalne poziomy pozostałości. Pragniemy podkreślić, że wyniki badań przedstawione przez fundację Pro-Test potwierdzają zgodność naszego produktu z obowiązującymi wymaganiami prawa. Zapewniamy, że artykuły dostępne w sieci Lidl są bezpieczne, a zaufanie klientów stanowi dla nas największą wartość. Jednocześnie informujemy, że w przyszłości nie planujemy kontynuować sprzedaży herbaty Lord Nelson Rozgrzewające Smaki cytryna i miód" - przekazano.
Źródło: Radio ZET/Fundacja Pro-Test
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET