Kolejne znane księgarnie znikną. „Mimo wytężonej walki o rentowność”

2 min. czytania
22.11.2024 15:58
Obserwuj nas na Google

Księgarnie PWN poinformowały o konieczności zamknięcia kolejnych punktów. Niedawno działać przestała placówka w Warszawie. Już niedługo dołączą do niej te we Wrocławiu, Łodzi, Białymstoku i Gdańsku. „Mimo kilku lat wytężonej walki o rentowność księgarń PWN musieliśmy podjąć bardzo trudną dla nas decyzję” – poinformowało PWN.

PWN
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Zamykają się kolejne księgarnie. „Musieliśmy podjąć bardzo trudną dla nas decyzję”

W ostatnim czasie coraz częściej słyszymy o firmach, które po latach lub nawet dekadach prężnego działania, znikają z map miast. Okazuje się, że problemy finansowe dotknęły także spółkę Księgarnie PWN, która należy do grupy kapitałowej PWN. W mediach społecznościowych pojawił się post pożegnalny. Księgarnie PWN informują w nim o zamknięciu konkretnych punktów. „Mimo kilku lat wytężonej walki o rentowność księgarń PWN musieliśmy podjąć bardzo trudną dla nas decyzję o zakończeniu działalności w punktach stacjonarnych w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Białymstoku i Gdańsku" - czytamy w poście.

Jednocześnie spółka dziękuje klientom, którzy przez lata wspierali ją w działaniach i pomagali utrzymać się na rynku punktom stacjonarnym. „Z całego serca pragniemy podziękować Wam za nieocenione wsparcie, życzliwość i dobre słowa, którymi w ostatnich dniach podzieliliście się z nami osobiście w księgarniach oraz w mediach społecznościowych” – zaznaczono w poście na Facebooku.

Redakcja poleca

Warszawska księgarnia stacjonarna PWN jest już nieczynna od pewnego czasu. Punkty z Białegostoku, Gdańska, Łodzi i Wrocławia dołączą do niej 10 grudnia. Do tego czasu w placówkach można jeszcze dokonywać zakupów.

Dlaczego zadecydowano o zamknięciu księgarni? „Trudno jest przetrwać na rynku”

Spółka Księgarnie PWN w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych dała do zrozumienia, że trudna decyzja o zamknięciu punktów była związana z problemami finansowymi. Interia Biznes postanowiła zapoznać się ze szczegółami sprawy. Co wpłynęło na rentowność spółki? „Wysoka inflacja oraz wzrost cen energii w ciągu ostatnich dwóch lat wpłynął oczywiście na koszty prowadzonej przez nas działalności, ale w przypadku naszej branży sytuacja jest nieco bardziej złożona” – przyznał Michał Zugaj, dyrektor ds. kluczowych klientów grupy PWN.

Zugaj zaznaczył, że problemy finansowe poszczególnych punktów zaczęły się już w czasie pandemii. „Brak regulacji oraz niezwykle silny rozwój e-commerce sprawiają, że małym, specjalistycznym księgarniom stacjonarnym trudno jest przetrwać na rynku” – wyznał, jednocześnie zwracając uwagę na zmianę przyzwyczajeń konsumentów.
Dyrektor ds. kluczowych klientów grupy PWN wyjaśnił, że biznes po pandemii i zniesieniu restrykcji nie wrócił już na dawne tory. „W kolejnych latach spory wpływ na pogłębiający się kryzys rynku księgarskiego miały też inflacja i wzrost cen książek (w takiej sytuacji jeszcze większa grupa klientów poszukiwała książek oferowanych przez sklepy internetowe z dużymi rabatami, a tych, choćby ze względu na wysokie koszty stałe, nie może zaproponować punkt stacjonarny” – przyznał Michał Zugaj.

Źródło: Radio ZET/Interia/Facebook@KsięgarniePWN

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET