Likwidacja 800 plus dla „bogatych”? „Pokutuje spojrzenie, że powinno się zasłużyć biedą”
500 plus dla wszystkich, 800 plus dla biednych – takie pytanie w audycji „Gość Radia ZET” usłyszała współprzewodnicząca partii Razem Magdalena Biejat. Polityczka opowiedziała się przeciwko takiemu rozwiązaniu, argumentując, że doszłoby do stygmatyzacji beneficjentów, którzy musieliby na większe pieniądze „zasłużyć się biedą”. Słuchacze byli podzieleni, własną opinię można wyrazić w sondzie poniżej.
800 plus ma wystartować w styczniu 2024 roku. Ustawa jest już przyjęta, nowy rząd może jednak chcieć wprowadzić do nie zmiany – Trzecia Droga postulowała na przykład, żeby podwyżka była tylko dla rodziców, którzy pracują. – Nie można pozwolić na jazdę na gapę – powiedział w programie „Gość Radia ZET” Władysław Kosiniak-Kamysz, szef PSL. Magdalena Biejat na zmiany w świadczeniu zgodzić się nie zamierza – stwierdziła, że wypłacanie większych pieniędzy wszystkim będzie tańsze dla państwa, bo „bardzo dużo kosztuje weryfikacja”, czy ktoś spełnia warunek dochodowy.
500 plus dla wszystkich, 800 plus tylko dla biednych?
W trakcie programu „Gość Radia ZET” głosy „za” i „przeciw” ograniczeniu podwyżki 500 plus tylko dla najbardziej potrzebujących rozłożyły się niemal pół na pół: pomysł poparło 47 procent słuchaczy, odmienne zdanie miało 53 procent głosujących. Bogdan Rymanowski zaważył, że odzwierciedla to badanie, które zostało przeprowadzone wśród sympatyków lewicy: tam też zdania na temat podwyżki świadczenia były równo podzielone.
- Pokutuje w Polsce takie spojrzenie na różne świadczenia udzielane przez państwo, że one powinny iść tylko do osób najbiedniejszych, że powinno się na nie zasłużyć w jakiś sposób, zasłużyć biedą. To jest złe podeście. 500 plus, mam nadzieję, że od stycznia 800 plus, za którym w większości głosowaliśmy, będzie utrzymane w takim kształcie, jaki jest. Z dwóch powodów: pierwszy jest taki, że jest to po prostu tańsze dla państwa. Bardzo dużo kosztuje weryfikacja tego, komu się te pieniądze należą – stwierdziła potencjalna nowa marszałkini Senatu.
Prowadzący audycję „Gość Radia ZET” zapytał, czy rzeczywiście koszt weryfikacji progu dochodowego byłby tak duży: podwyżka to przecież 300 zł w skali miesiąca na dziecko. Program 500 plus to koszt 40 mld zł rocznie, 800 plus będzie już kosztować 64 mld zł.
- To są pieniądze, to jest obciążenie dla ZUS, jestem w stałym kontakcie z pracownicami ZUS i to nie jest tak, że wrzuci się wszystko do komputera i się wypluje i samo zrobi. Mamy w te chwili ogromne braki kadrowe w ZUS, duże przeciążenie te instytucji, naprawdę to dużo kosztuje – przekonywała Magdalena Biejat. Współprzewodnicząca Razem dodała, że nie jest do jedyny argument za tym, żeby podwyżkę przyznać każdemu rodzicowi.
- Po drugie: w sytuacji, w które wprowadza się jakieś progi dochodowe do takich świadczeń, to one stają się stygmatyzujące. Stają się świadczeniem, które mówi „jesteś trochę gorszy, coś z tobą jest nie tak”. Pamiętajmy też, że sytuacja nie jest zero-jedynkowa, dzisiaj to świadczenie 500 plus oczywiście nie zapewnia w 100 procentach bytu rodzinie, trzeba pracować, żeby się utrzymać, wiemy wszyscy, jakie są ceny w sklepach. Ale może być ważną finansową poduszką, chociażby dla kobiet, które są samotnymi matkami, albo dla kobiet, które chcą się uwolnić od przemocowego partnera – podkreśliła Biejat.
- 500 plus zastąpione nowym rozwiązaniem? „To promocja pracy”
- Zmiana wieku emerytalnego, reforma podatkowa i nowe 800 plus
- 3600 złotych więcej na dziecko. Wypłaty od 1 stycznia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET