Możliwa obniżka stóp procentowych. Glapiński: używa się inflacji do walki politycznej
- Mam nadzieję, że pod koniec roku będzie możliwa pierwsza obniżka stóp procentowych – powiedział w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Adam Glapiński. - W Polsce używa się inflacji do walki politycznej, wmawiając społeczeństwu, że to wina NBP, rządu, Polaków, podczas gdy jej źródła płyną z agresji Rosji. Jasne jest, że ten, kto używa takiej demagogii, chcąc nie chcąc wspiera narrację Kremla – dodał prezes Narodowego Banku Polskiego.
Inflacja zgodnie z oczekiwaniami ekspertów zaczęła spadać, jednak jest to proces powolniejszy od zakładanego w optymistycznych projekcjach. Według analityków NBP rok 2023 miał się zamknąć wzrostem cen na poziomie nieco poniżej 11 procent. Rząd publikując Wieloletni Plan Finansowy Państwa na lata 2023-2026 uznał, że inflacja będzie wyższa i wyniesie 12 procent. Mimo tego szef banku centralnego przyznał, że pod koniec roku – a więc w okolicy wyborów parlamentarnych – może dojść do obniżenia stóp procentowych i co za tym idzie, spadku wysokości rat płaconych przez Polaków.
Obniżka stóp procentowych możliwa w 2023 roku
- Inflacja to wróg publiczny numer jeden. Ona niszczy gospodarkę i oszczędności, a to, co już „zjadła”, tego już nie odda. Zapomnieliśmy, że inflacja mierzona jest rok do roku, a przecież ceny rosły już w 2020 roku. Te 16,1 procent liczymy od już powiększonych cen. Gdybyśmy skumulowali te wzrosty, to łączna inflacja wyniosłaby dziś więcej niż 30 procent. Po wyborach w 2024 roku skumulowana inflacja może wynieść nawet 50 procent. Nasza inflacja to przypudrowany, zamrożony wskaźnik – tłumaczył dr Sławomir Dudek, szef Instytutu Finansów Publicznych, w podcaście „Biznes. Między wierszami”.
- Już zaczęła spadać inflacja i wszystkie prognozy wskazują, że będzie nadal spadała. Liczymy, że na koniec roku będzie ona jednocyfrowa. Podkreślam, odpukać, jak na razie nasza NBP-owska projekcja w całości się realizuje – stwierdził w wywiadzie Adam Glapiński. Szef banku centralnego dodał, że oznacza to możliwość pojawienia się perspektyw do obniżenia stóp procentowych pod koniec 2023 roku.
- Zastosowaliśmy lekarstwo - zaaplikowaliśmy „zastrzyk" czy też „gorzkie pastylki" po to, by pacjenta wyrwać z gorączki i choroby, w którą wpadł po silnym szoku zewnętrznym. Jeśli to lekarstwo się za długo podaje, to pacjentowi bardziej zaszkodzi, a może go też zabić - tak jak „reformy" Balcerowicza. (…) Nie można doprowadzić gospodarki do recesji, ale trzeba wzrost popytu osłabić na jakiś czas, aby spadła inflacja. I w rezultacie można stopniowo odchodzić od tego lekarstwa. Mam nadzieję, że pod koniec roku będzie możliwa pierwsza obniżka stóp procentowych – stwierdził prezes NBP.
Glapiński podkreślił, że nie jest to wiążąca obietnica obniżenia stóp procentowych, lecz wskazanie, że może do takiego zdarzenia dojść. Ma to jednak zależeć od dużej liczby czynników – w tym odczytów wskaźnika inflacji oraz sytuacji gospodarczej. - O ile inflacja będzie spadać w takim tempie w kierunku średniookresowego celu NBP, jak to przewiduje projekcja – tak Glapiński określił warunki niezbędne do rozważenia obniżki stóp procentowych.
„Biorąc pod uwagę wyniki projekcji inflacji, kolejne podwyżki stóp stają się mało prawdopodobne, ale jest za wcześnie, aby mówić o obniżkach. Musimy mieć pewność, że inflacja spadnie w sposób trwały. Należy też dodać, że obecny poziom stóp NBP należy uznać za właściwy” – pisał prezes NBP Adam Glapiński w liście odczytanym podczas Forum Bankowego w marcu 2023 roku.
RadioZET.pl/Gazeta Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET