Możliwa obniżka stóp procentowych. Glapiński: używa się inflacji do walki politycznej

3 min. czytania
02.05.2023 17:10
Obserwuj nas na Google

- Mam nadzieję, że pod koniec roku będzie możliwa pierwsza obniżka stóp procentowych – powiedział w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Adam Glapiński. - W Polsce używa się inflacji do walki politycznej, wmawiając społeczeństwu, że to wina NBP, rządu, Polaków, podczas gdy jej źródła płyną z agresji Rosji. Jasne jest, że ten, kto używa takiej demagogii, chcąc nie chcąc wspiera narrację Kremla – dodał prezes Narodowego Banku Polskiego.

Adam Glapiński
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Inflacja zgodnie z oczekiwaniami ekspertów zaczęła spadać, jednak jest to proces powolniejszy od zakładanego w optymistycznych projekcjach. Według analityków NBP rok 2023 miał się zamknąć wzrostem cen na poziomie nieco poniżej 11 procent. Rząd publikując Wieloletni Plan Finansowy Państwa na lata 2023-2026 uznał, że inflacja będzie wyższa i wyniesie 12 procent. Mimo tego szef banku centralnego przyznał, że pod koniec roku – a więc w okolicy wyborów parlamentarnych – może dojść do obniżenia stóp procentowych i co za tym idzie, spadku wysokości rat płaconych przez Polaków.

Obniżka stóp procentowych możliwa w 2023 roku

- Inflacja to wróg publiczny numer jeden. Ona niszczy gospodarkę i oszczędności, a to, co już „zjadła”, tego już nie odda. Zapomnieliśmy, że inflacja mierzona jest rok do roku, a przecież ceny rosły już w 2020 roku. Te 16,1 procent liczymy od już powiększonych cen. Gdybyśmy skumulowali te wzrosty, to łączna inflacja wyniosłaby dziś więcej niż 30 procent. Po wyborach w 2024 roku skumulowana inflacja może wynieść nawet 50 procent. Nasza inflacja to przypudrowany, zamrożony wskaźnik – tłumaczył dr Sławomir Dudek, szef Instytutu Finansów Publicznych, w podcaście „Biznes. Między wierszami”.

Oglądaj

- Już zaczęła spadać inflacja i wszystkie prognozy wskazują, że będzie nadal spadała. Liczymy, że na koniec roku będzie ona jednocyfrowa. Podkreślam, odpukać, jak na razie nasza NBP-owska projekcja w całości się realizuje – stwierdził w wywiadzie Adam Glapiński. Szef banku centralnego dodał, że oznacza to możliwość pojawienia się perspektyw do obniżenia stóp procentowych pod koniec 2023 roku.

- Zastosowaliśmy lekarstwo - zaaplikowaliśmy „zastrzyk" czy też „gorzkie pastylki" po to, by pacjenta wyrwać z gorączki i choroby, w którą wpadł po silnym szoku zewnętrznym. Jeśli to lekarstwo się za długo podaje, to pacjentowi bardziej zaszkodzi, a może go też zabić - tak jak „reformy" Balcerowicza. (…) Nie można doprowadzić gospodarki do recesji, ale trzeba wzrost popytu osłabić na jakiś czas, aby spadła inflacja. I w rezultacie można stopniowo odchodzić od tego lekarstwa. Mam nadzieję, że pod koniec roku będzie możliwa pierwsza obniżka stóp procentowych – stwierdził prezes NBP.

Redakcja poleca

Glapiński podkreślił, że nie jest to wiążąca obietnica obniżenia stóp procentowych, lecz wskazanie, że może do takiego zdarzenia dojść. Ma to jednak zależeć od dużej liczby czynników – w tym odczytów wskaźnika inflacji oraz sytuacji gospodarczej. - O ile inflacja będzie spadać w takim tempie w kierunku średniookresowego celu NBP, jak to przewiduje projekcja – tak Glapiński określił warunki niezbędne do rozważenia obniżki stóp procentowych.

„Biorąc pod uwagę wyniki projekcji inflacji, kolejne podwyżki stóp stają się mało prawdopodobne, ale jest za wcześnie, aby mówić o obniżkach. Musimy mieć pewność, że inflacja spadnie w sposób trwały. Należy też dodać, że obecny poziom stóp NBP należy uznać za właściwy” – pisał prezes NBP Adam Glapiński w liście odczytanym podczas Forum Bankowego w marcu 2023 roku.

RadioZET.pl/Gazeta Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET