Henning-Kloska: Polacy mają prawo żądać korekty i niższych rachunków. Podała sposób
Ministra klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, w rozmowie z money.pl podkreśliła, że spółki energetyczne mają obowiązek aktualizować prognozy cen energii, gdy zmienia się wycena. Obecnie prognozy, które otrzymały gospodarstwa domowe, nie uwzględniają najnowszych regulacji i pokazują wyższe wzrosty cen niż zakłada nowa ustawa. Henning-Kloska skierowała już wniosek do Ministra Aktywów Państwowych i Urzędu Regulacji Energetyki (URE) o korektę prognoz na stan 1 lipca. Na dłużej ma zostać też bon energetyczny.
Paulina Hennig-Kloska zaznaczyła, że rząd stara się, aby rachunki za energię były na akceptowalnym poziomie, mimo trudnej sytuacji i braku środków na osłony energetyczne zostawionych przez poprzedni rząd. Dzięki wprowadzonym regulacjom, wzrost rachunków dla gospodarstw domowych jest umiarkowany, na poziomie 20 proc. Spółki energetyczne są zobowiązane aktualizować prognozy, a klienci mają prawo żądać korekty, jeśli rachunki nie uwzględniają maksymalnej ceny za prąd zgodnej z nową ustawą.
- Wystarczy powołać się na zmiany regulacji. Jeżeli ktoś widzi w swoich rozliczeniach cenę wyższą niż 50 groszy za 1 kWh bądź 500 zł za 1 MWh, to znaczy, że rachunek nie został oparty o bieżące regulacje ustawowe, które obowiązują każdego dostawcę energii elektrycznej w Polsce. Każdy ma prawo zadzwonić czy pójść do biura obsługi klienta i zapytać, czy ma w rachunku cenę maksymalną za prąd przyjętą w ustawie podpisanej przez prezydenta 7 czerwca bieżącego roku - wyjaśniała w rozmowie z money.pl.
Ministra również poinformowała o zamiarze przedłużenia bonu energetycznego na kolejny rok. Szacowany koszt utrzymania ustawy na przyszły rok to około 10,6 mld zł, z czego 3,4 mld zł za bon energetyczny, 4,3 mld zł za cenę maksymalną dla gospodarstw domowych, i 2,9 mld zł za cenę maksymalną dla odbiorców wrażliwych oraz jednostek samorządu. Bez tej ustawy, zatwierdzona taryfa przewiduje 622 zł za 1 MWh, co oznacza ponad 20-procentowy wzrost cen energii elektrycznej.
Transformacja energetyczna to 500 mld złotych
Ministerstwo klimatu planuje również szereg działań mających na celu obniżenie i stabilizację cen energii elektrycznej, m.in. zmianę miksu energetycznego, poprawę efektywności energetycznej, oraz wprowadzenie programów wspierających odnawialne źródła energii i modernizację sieci elektroenergetycznej.
Dodatkowo, ministra podkreśliła, że transformacja energetyczna jest niezbędna dla przyszłej konkurencyjności gospodarki i jakości życia w Polsce, i że nieprzeprowadzenie jej będzie kosztowniejsze niż jej realizacja. Transformacja ta będzie finansowana z różnych źródeł krajowych i europejskich, a jej koszt szacowany jest na około 500 mld zł w ciągu najbliższych sześciu lat.
Źródło: Radio ZET, money.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET