Nie ma wymówek dla sprzedających paliwo drożej. KAS wie, gdzie zawyżają ceny
Krajowa Administracja Skarbowa przestrzega przed sprzedawaniem paliwa po cenach wyższych niż te ustalone maksymalnym poziomem, narzucanym przez rząd. Szef KAS o przypadkach zawyżania cen i ważnej roli klientów stacji benzynowych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są kary za sprzedaż paliwa powyżej ustalonych limitów.
- Dlaczego LPG nie jest objęte maksymalnymi cenami paliw.
- Co wpływa na wybór stacji paliw do kontroli przez KAS.
- Jakie mechanizmy umożliwiają monitorowanie cen paliw.
Nawet 1 mln zł kary za sprzedawanie paliwa drożej
Od końca marca w Polsce obowiązują maksymalne limity paliw, które mają chronić tankujących przed nagłymi podwyżkami na stajach benzynowych. Większość stacji pilnuje limitów i ich nie przekracza, są nawet miejsca, gdzie paliwo jest tańsze — na przykład na "rządowej" stacji paliw. Jednak są i tacy sprzedawcy, którzy nie do końca dostosowują się do maksymalnych stawek. Krajowa Administracja Skarbowa przypomina, że grożą za to wysokie kary finansowe, które sięgnąć mogą nawet 1 mln zł.
Wiceminister finansów i szef KAS Marcin Łoboda przekazał, że tylko w pierwszym dniu obowiązywania nowych przepisów odnotowano 10 przypadków sprzedaży paliwa po zawyżonych cenach. Na łamach radowej Jedynki przekazał, że organ dokładnie wie, jak ustalić, gdzie paliwa sprzedawane są drożej, niż wynosi aktualne rządowe maksimum.
— Mamy własne analizy ryzyka, które pozwalają nam wskazać miejsca, gdzie ceny są zawyżone. Wczoraj mieliśmy takich przypadków dziesięć — powiedział. Niekiedy są jednak sytuacje, że na pylonie widać starą cenę, ale na dystrybutorze jest już ta bieżąca.
KAS kontroluje ceny paliw na stacjach
Funkcjonariusze KAS cały czas prowadzą kontrole na stacjach paliw w Polsce, pojawiając się w wybranych miejscach. Na ich wybór wpływ mają m.in. sygnały od tankujących. Wiceminister Łoboda wyjaśnia jednak, że główną rolę w identyfikowaniu sprzedawców, którzy sprzedają drożej niż rządowe maksimum, odgrywają kasy online, które są połączone z serwerami Ministerstwa Finansów. Są one obowiązkowe dla wszystkich dystrybutorów paliw płynnych i dzięki temu możliwe jest monitorowanie cen na bieżąco.
Maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego ustalane są przez ministra energii na podstawie średnich cen hurtowych z poprzedniego dnia roboczego z pięciu największych firm na rynku, wysokości podatku akcyzowego, opłaty paliwowej, stałej marży operacyjnej, a także VAT-u. Przekraczanie maksymalnych stawek obwarowane jest finansowymi karami, które ustalane są przez naczelników urzędów celno-skarbowych, a ich wysokość związana jest m.in. ze skalą naruszenia.
Maksymalne ceny paliw nie dotyczą LPG
Niestety rządowe mechanizmy nie dotyczą LPG, który tankuje w Polsce około 3 mln kierowców. Ceny gazu nadal ustalone są w sposób standardowy i coraz głośniej mówi się o negatywnych konsekwencjach takich decyzji.
Polska Izba Gazu Płynnego wydała oświadczenie, w którym wskazuje, że udział aut na gaz w Polsce wynosi nawet do 13,4 proc. i najczęściej dotyczy osób mniej zamożnych oraz mikro- i małych przedsiębiorców "istotnych dla rynków lokalnych". PIGP domaga się uwzględnienia LPG w działaniach rządowych.
"Potrzeba szybkich i roztropnych decyzji Rządu RP, które sprawią, że obywatele ci — w obliczu wprowadzanych w ramach rządowego pakietu CPN obniżek — nie będą pokrzywdzeni. Potrzeba też decyzji, które będą konkretną odpowiedzią na niestabilne ceny LPG" — podkreśla Polska Izba Gazu Płynnego.
Źródło: Radio ZET/PAP/Polskie Radio/auto-swiat.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET