Od 75 lat produkuje kultowe słodycze. Słynny zakład zdewastowany, walczy o przetrwanie
Fabryka Cukry Nyskie, znana z produkcji popularnych słodyczy, została zniszczona przez powódź. Wyrządzone straty szacowane są na 4 mln złotych. Pomimo trudności, firma stara się jak najszybciej odbudować zniszczenia i wznowić produkcję. Mimo trudności i zatrzymaniu produkcji wciąż wypłaca pracownikom 100 proc. pensji.
Cukry Nyskie próbują podnieść się po Powodzi 2024
Zakład Cukrów Nyskich został poważnie uszkodzony przez żywioł, który zalał część Nysy. Powódź dotknęła wiele obszarów fabryki, niszcząc m.in. maszyny i piece w kotłowni, które są kluczowe dla dalszego funkcjonowania zakładu. Woda wdarła się do hali produkcyjnej, zalewając ją na wysokość 10 cm, a w kotłowni sięgnęła aż 3 metrów, poważnie uszkadzając piece i inne niezbędne urządzenia. Dodatkowo w piwnicach woda zniszczyła maszyny do produkcji opakowań, z których każda była warta prawie 100 tysięcy euro.
Sytuacja stała się szczególnie dramatyczna dla około 200 pracowników fabryki, ponieważ wielu z nich straciło nie tylko miejsce pracy, ale i swoje domy, które również zostały zalane. Prezes Spółdzielni Pracy Cukry Nyskie, mającej 75-letnią tradycją w produkcji słodyczy, Andrzej Chomyszczak podkreślił, że powódź była osobistą tragedią dla wielu rodzin, w tym takich, w których małżonkowie i dzieci pracują razem w zakładzie. Mimo przerwania produkcji i braku możliwości zarabiania pracownicy wciąż dostają 100 proc. pensji.
Pomimo trudności, firma stara się jak najszybciej odbudować zniszczenia i wznowić produkcję. Aby przywrócić zakład do pełnej sprawności, spółdzielnia rozpoczęła zbiórkę funduszy, licząc także na wsparcie ze strony rządu oraz odszkodowanie od ubezpieczyciela. Mimo trudnej sytuacji, firma może liczyć na wyrozumiałość swoich partnerów biznesowych. Duże sieci handlowe, takie jak Lidl i Kaufland, zrezygnowały z kar umownych za opóźnienia w dostawach produktów, a niektóre, jak Dino, zdecydowały się nawet na wpłacenie zaliczek, aby pomóc zakładowi przetrwać ten trudny okres.
Największym wyzwaniem pozostaje obecnie naprawa kotłowni, której odbudowa jest kluczowa dla wznowienia produkcji. Proces odbudowy obejmuje również gruntowną dezynfekcję oraz mycie całej infrastruktury fabryki, aby zapewnić pełne bezpieczeństwo produkcji po wznowieniu działalności.
Źródło: RadioZET.pl/Bankier
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET