Polaków wkurzył nowy pomysł rządu. Minister: będziemy to zgłaszać na policję

2 min. czytania
11.04.2024 12:45
Obserwuj nas na Google

- Zaskoczyła mnie i bardzo mnie martwi atmosfera wokół programu. Od początku ta informacja wywołała falę hejtu – powiedział w Radiu ZET minister rozwoju i technologii Krzysztof Hetman, pytany o program mieszkaniowy „#naStart”. Urzędnicy pracujący nad systemem dopłat do kredytów otrzymywali nawet groźby karalne – szef MRiT zapowiedział, że zostaną one zgłoszone na policję.

radiowóz
fot. Anna Lewanska / Agencja Wyborcza.pl

Kredyt 2 procent, wprowadzony przez PiS przed wyborami, doprowadził do znacznego wzrostu cen mieszkań, co według poprzedniego rządu było oczywistą „winą Tuska”. W programie „Gość Radia ZET” Krzysztof Hetman uspokoił, że kierowane przez niego ministerstwo zamieściło w przepisach „maksymalną liczbę bezpieczników”, które mają zapobiec powtórce z historii. Szef MRiT dodał, że jego zdaniem mamy do czynienia ze zorganizowaną akcją hejtu w sprawie szykowanego programu.

Kredyt „#naStart”. Urzędnicy dostają groźby

Gość Radia ZET stwierdził, że „to, co się wydarzyło w tym tygodniu przekracza wszelkie granice”. - Dyrektor departamentu, który zajmuje się projektem, dostał w tym tygodniu groźby karalne na swoim medium społecznościowym. Będą zgłoszone na policję – zapowiedział minister.

Oglądaj

- Byliśmy zmuszeni wyłączyć telefon w sekretariacie, ponieważ bogu ducha winna pani, która tam pracuje, była zmuszona wysłuchać mnóstwa wulgaryzmów od osób, które się dodzwoniły na ten numer – poinformował Krzysztof Hetman. Jego zdaniem to „zorganizowana akcja jakiejś grupy”.

- Gdyby to dotyczyło mnie, to ok, polityk ma to wpisane w ryzyko pracy, ale przekroczeniem granicy jest atakowanie urzędników, którzy uczciwie realizują swoje zadania każdego dnia – dodał szef resortu rozwoju. Minister nadmienił, że jego ministerstwo dostaje również mnóstwo maili. - To zwyczajny hejt, któremu mówię dziś absolutnie „stop” – powiedział Hetman. - Nie mogę zgodzić się na to, by obrażano pracowników mojego ministerstwa – dodał minister rozwoju i technologii.

Redakcja poleca

Zapytany przez słuchaczkę o to, czy poda się do dymisji, jeśli ceny nieruchomości wzrosną przez kredyt na start, minister rozwoju odpowiedział, że nie, ponieważ nie widzi tu związku. - Ceny nieruchomości rosły, rosną i nadal będą rosnąć, bo podaż nie dogania popytu. Na razie – zastrzegł Gość Radia ZET. Minister zdodał, że „nie ma żadnego programu wsparcia i ceny rosną”. - Ceny rosną także m.in. dlatego, że ludzie więcej zarabiają – wyjaśnił polityk PSL.

Krzysztof Hetman oszacował, że „wniosków rocznie będzie składanych ok. 60 000, umów będzie ok. 50 000, więc mamy dwukrotnie więcej podpisanych umów za dwukrotnie mniejsze pieniądze”.

Źródło: Radio ZET

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET