Polska ewenementem na skalę UE. Tylko w jednym kraju było gorzej
Ceny nieruchomości wzrosły w ciągu roku o 3,8 procent - wynika z danych Eurostatu. Nie w przypadku Polski: w naszym kraju mieszkania podrożały w rok o 14,4 procent. Wyższy wynik odnotowano tylko w Bułgarii.
- Polska uplasowała się na drugim miejscu w UE pod względem wzrostu cen mieszkań w III kwartale 2024 roku
- W Polsce ceny mieszkań wzrosły o 14,4 procent w porównaniu do III kwartału 2023 roku
- Przyczyną wzrostu cen mieszkań ma być przede wszystkim program Bezpieczny Kredyt 2 procent
Polska wiceliderem wzrostu cen mieszkań. 3 razy więcej niż średnia
Według danych Eurostatu w III kwartale 2024 roku ceny mieszkań w Unii Europejskiej wzrosły o 3,8 procent w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Polska znalazła się na drugim miejscu wśród krajów UE, zanotowując wzrost o 14,4 procent. Większy wskaźnik odnotowano jedynie w Bułgarii (16,5 procent). Znalazły się też kraje, w których odnotowano spadki: we Francji (-3,5 procent) i Niemczech (-0,7 procent).
Rok 2024 przyniósł znaczące zmiany na polskim rynku nieruchomości. Po okresie dynamicznych wzrostów na początku roku, pod jego koniec tempo wzrostu cen wyraźnie wyhamowało. Z analiz ekspertów Rankomat.pl i Rentier.io wynika, że średni wzrost cen ofertowych mieszkań w 2024 roku wyniósł około 8 procent. Dynamika zmian cen była zróżnicowana w poszczególnych miesiącach - początek roku przyniósł kontynuację trendu wzrostowego, jednak w kolejnych miesiącach wzrost cen hamował, a w listopadzie 2024 roku odnotowano przewagę spadków.
Eksperci określili „ogromny wzrost podaży mieszkań” jako jeden z głównych czynników wpływających na uspokojenie, a następnie spadek cen nieruchomości. W listopadzie 2024 roku na największych portalach nieruchomości było prawie 470 tysięcy aktywnych ogłoszeń o sprzedaży mieszkań, o 40 procent więcej niż w listopadzie 2023 roku.
Przyczyn tego zjawiska upatruje się m.in. w programie Bezpieczny Kredyt 2 procent, który obowiązywał w 2023 roku. Program ten znacząco zmniejszył liczbę mieszkań dostępnych na rynku, a po jego zakończeniu nastąpił spadek popytu, zwłaszcza inwestycyjnego. - Na początku roku ceny wciąż znacząco rosły, napędzane między innymi przez program Bezpieczny Kredyt 2 procent, a także rosnące koszty budowy. Później wzrost stawał się coraz wolniejszy, aż w listopadzie odnotowano przewagę spadków. To efekt rosnącej podaży mieszkań i spadającego popytu – wyjaśnił Jarosław Sadowski, główny analityk Rankomat.pl.
Dodatkowo rynek pierwotny zaczął konkurować z wtórnym, który oferuje coraz więcej gotowych mieszkań. Szeroki wybór i możliwość szybkiego wprowadzenia się do lokalu sprawiają, że klienci częściej wybierają rynek wtórny. Mieszkania z rynku wtórnego są w ostatecznym rozrachunku tańsze, ponieważ nie wymagają dodatkowych kosztów wykończenia.
Ceny nieruchomości zaczynają spadać. Zwrot na koniec 2024 roku
Według ekspertów w 2025 roku ceny mieszkań będą zależeć przede wszystkim od ewentualnego nowego programu dopłat do kredytów hipotecznych i obniżek stóp procentowych. Trzecim czynnikiem, który może wpłynąć na rynek nieruchomości, jest zakończenie wojny w Ukrainie.
W listopadzie 2024 roku w trzech miastach – Lublinie, Łodzi i Szczecinie – średnie ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym spadły poniżej poziomów zanotowanych w listopadzie 2023 roku. Marcin Drogomirecki, ekspert rynku nieruchomości, zauważył, że choć korekty cen w poszczególnych miastach są niewielkie, to trend spadkowy jest widoczny w porównaniu rok do roku.
Źródło: Radio ZET/Eurostat/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET