Polski gigant odzieżowy z karą od KNF. Zapłacą 1,8 mln zł
Spółka odzieżowa LPP otrzymała od Komisji Nadzoru Finansowego decyzję ws. nałożenia kary pieniężnej. Ma to związek ze sprzedażą biznesu w Rosji. Gigant zapłaci 1,8 mln zł.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czego dotyczy kara, którą KNF nałożył na LPP.
- Dlaczego LPP zdecydowało się przyjąć projekt układu z KNF.
- Jak informacje o karze KNF dla LPP wpłynęły na akcje spółki.
Spółka LPP przyjęła karę od KNF. Zapłacą 1,8 ml zł
Zarząd odzieżowego giganta LPP SA poinformował, że otrzymał od Komisji Nadzoru Finansowego finalną decyzję w sprawie warunków nadzwyczajnego złagodzenia sankcji w toczącym się postępowaniu administracyjnym. Spółka ma zapłacić 1,8 mln zł kary, czyli o 40 proc. mniej w stosunku do wcześniej proponowanego przez KNF. Postępowanie administracyjne dotyczyło nieprzekazania do publicznej wiadomości informacji poufnej, związanej z transakcją sprzedaży na rynku rosyjskim 100 proc. udziałów w spółce Re Trading OOO. Decyzję o sprzedaży spółek zarejestrowanych w Rosji (Re Trading i LLC Re Development) LPP podjęło pod koniec kwietnia 2022 roku, ze względu na niepewną sytuację, związaną z agresją Rosji na Ukrainę i trwającą wojnę. Ostatecznie finalizacja transakcji nastąpiła 30 czerwca 2022 roku.
Po niespełna dwóch latach LPP złożyło do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę spółki i rynku finansowego. Chodziło o raport amerykańskiej firmy analitycznej Hindenburg Research. Zarzucono w nim, że LPP mimo deklaracji o wycofaniu się z Rosji nadal jest w tym kraju obecna, a sprzedaż spółek w Rosji była pozorna.
Przyjęcie kary przez LPP kończy postępowanie KNF
Jak podkreśla Zarząd spółki, przy akceptacji układu z KNF kluczowe było, że Komisja uznaje, iż ww. raport bezsprzecznie miał wprowadzać inwestorów w błąd. – Wystarczyło, aby Hindenburg, zamiast wywoływać panikę wśród inwestorów 15 marca, uprzednio zweryfikował swoje hipotezy u źródła, czyli z zarządem LPP. Hindenburg nie uczynił tego, ponieważ nie chodziło mu o prawdę, ale o znaczny zarobek przez wywołanie paniki wśród inwestorów – ocenił Sławomir Łoboda w komentarzu dla parkiet.pl.
Wiceprezes LPP nie kryje zadowolenia z takiego obrotu sprawy, przyznając, że decyzja o obniżeniu wysokości kary i ostateczne zakończenie postępowania kładą kres niepewności inwestorów spółki. – Wraz z zarządem postanowiliśmy przyjąć zaproponowany przez KNF projekt układu. Wola obniżenia kary pieniężnej aż o 40 proc. tj. do kwoty 1,8 mln zł, stanowiącej dla naszej Grupy 0,01 proc. ubiegłorocznych przychodów jest dobrą wiadomością dla rynku kapitałowego, która zamyka niepewność naszych inwestorów związaną z prowadzonym postępowaniem sankcyjnym – przekazał Sławomir Łoboda. W reakcji na informacje o wysokości kary dla LPP już od 9 lipca kurs akcji LPP zaczął się umacniać od 14,5 tys. zł do już niemal 16,5 tys. zł.
Hindenburg Research ogłosił zamknięcie działalności
Warto dodać, że amerykańska firma Hindenburg Research, której raport stał się przyczynkiem kłopotów LPP, na początku 2025 roku zamknęła swoją działalność. Firma, powstała w 2017 roku i zyskała rozgłos po publikacjach raportów i analiz, dotyczących różnych przedsiębiorstw z całego świata. Założyciel firmy, Nate Anderson, poinformował w swoim oświadczeniu, że organizacja zrealizowała ostatnie projekty i przekazała wyniki dochodzeń organom regulacyjnym. Zamknięcie firmy wywołało kontrowersje m.in. na znaczny wpływ Hindenburg Research na rynki.
LPP jest właścicielem marek odzieżowych Reserved, House, Cropp, Mohito oraz Sinsay.
Źródło: Radio ZET/parkiet.com/businessinsider.com.pl/dlahandlu.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET