`

Prywatna szkoła? Dyplom „na kreskę” i milionowe długi

2 min. czytania
04.09.2023 13:38
Obserwuj nas na Google

Krajowy Rejestr Długów poinformował o milionowych długach w sektorze edukacji. Rodzice i studenci winni są prywatnym i publicznym placówkom edukacyjnym 20,7 mln zł – wynika z najnowszych danych.

Prywatna szkoła? Dyplom „na kreskę” i milionowe długi
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/east News

Rok szkolny 2023/2024 nie rozpocznie się szczęśliwie dla co najmniej 11 tys. dłużników, którzy zalegają z zapłatą czesnego czy opłat za prywatną szkołę. „Zobowiązań finansowych nie uregulowali głównie uczniowie, studenci i absolwenci, ale 5 mln zł wobec szkół mają także przedsiębiorcy” – czytamy w raporcie KRD. Dług edukacyjny rok do roku wzrósł o 10 proc.

Ponad 20 mln zł długu edukacyjnego

Tyle łącznie do spłaty ma 11,4 tys. dłużników. Mowa nie tylko o szkołach prywatnych, lecz także o uczelniach. KRD wyliczyło, że czesne za rok, w zależności od kierunku studiów i uczelni wynosi od 5 tys. zł do nawet 15 tys. zł. Inflacja nie pomaga, gdyż szkoły wyższe obarczone wyższymi kosztami prowadzenia działalności podwyższają stawki.

Co ciekawe, problem nie dotyczy tylko prywatnych placówek, choć tam dług jest największy – 17,5 mln zł. W szkołach publicznych zadłużenie sięga 3,2 mln zł.

Redakcja poleca

– Za 3/4 całego długu wobec sektora edukacji odpowiadają konsumenci. To łącznie 15,7 miliona złotych. Składa się na to 21 tysięcy przeterminowanych zobowiązań finansowych od 11 tysięcy dłużników. Każdy z nich ma do oddania przeciętnie 1400 złotych. Ale to nie wszystko. Szkoły współpracują z firmami, na przykład wynajmują im sale, hale sportowe czy sprzęt. Tu również można trafić na nierzetelnego kontrahenta, który oblał egzamin z przedsiębiorczości. W sumie biznes zalega placówkom oświatowym ponad 5 milionów złotych. Z tego najwięcej, bo prawie 2,7 miliona złotych, są winne spółki, a ponad 2,3 miliona złotych jednoosobowe działalności gospodarcze– skomentował Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Statystycznym dłużnikiem jest kobieta, lecz wynika to z faktu, iż liczebność studentek jest przeciętnie wyższa niż studentów na uczelniach wyższych.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET