Rok szkolny 2023/2024. Co nowego w szkołach od września?
Darmowe laptopy dla czwartoklasistów, bony na komputery dla nauczycieli i więcej godzin ponadwymiarowych. Do tego nowy przedmiot w liceach i technikach i wcześniejszy egzamin ósmoklasisty. Co jeszcze zmieni się dla uczniów i nauczycieli w roku szkolnym 2023/2024?
Najpóźniej do końca grudnia czwartoklasiści z podstawówek publicznych, niepublicznych i artystycznych mają dostać darmowe laptopy. Kupi je Ministerstwo Cyfryzacji, a rozdysponują samorządy z pomocą dyrektorów szkół. Resort spisze z gminami elektroniczną umowę, a gminy z kolei przekażą sprzęt uczniom po podpisaniu umowy z rodzicami. Bo to rodzice będą oficjalnie właścicielami laptopów.
W ciągu pięciu lat komputerów nie będzie można sprzedać. Jeśli uczeń zmieni klasę lub szkołę, nie musi oddawać laptopa. - Jestem ciekawy, jak będzie wyglądała realizacja tego programu – nie ukrywa Michał Różański, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4 w Łodzi. Sam pomysł uważa za bardzo dobry. Pod warunkiem, że laptopy rzeczywiście będą używane do edukacji. - Kiedy nauczyciele zadawali np. przygotowanie prezentacji, niektórzy rodzice podnosili argument, że dziecko nie ma sprzętu do tego. Teraz takiej wymówki nie będzie – mówi.
W czasie lekcji zdalnych wyszedł jednak inny problem. Dzieciom, które nie miały komputerów, podstawówka udostępniała szkolne laptopy. Wtedy okazało się, że wielu uczniów ma też problemy z dostępem do internetu. - Jeśli już uczniowie będą mieli laptopy, to nauczyciele również powinni korzystać z tych technologii, więc trzeba będzie ich do tego mobilizować – dodaje Różański. W kolejnych latach bezpłatne laptopy otrzymają następni uczniowie, którzy rozpoczną naukę w klasie czwartej.
Bony na laptopy. Kiedy i dla kogo?
Czwartoklasiści dostaną laptopy, a nauczyciele jednorazowy bon w wysokości 2,5 tys. zł na zakup laptopa. Dotyczy to tych, którzy będą w stosunku pracy 30 września 2023 r. w publicznych i niepublicznych szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Bon nie będzie więc przysługiwał np. wychowawcom w przedszkolach i tym, którzy są np. na urlopie dla poratowania zdrowia.
By uzyskać bon, nauczyciel musi złożyć - za pośrednictwem dyrektora szkoły - wniosek do samorządu z danymi osobowymi i kontaktowymi. Gmina złoży potem zbiorczy wniosek do ministerstwa. Kod potwierdzający przyznanie bonu pracownicy szkoły dostaną mailowo. Będą mogli go zrealizować w sklepach z listy, którą przygotował resort cyfryzacji. Jeśli laptop będzie droższy niż 2,5 tys., nauczyciel różnicę będzie musiał pokryć z własnej kieszeni. Jeśli kupi go za mniej, reszty nie dostanie. Nie wchodzi w grę też zakup laptopa w ratach i wymiana bonu na gotówkę.
Na zakup sprzętu nauczyciele mają czas do końca 2025 roku. Również nie będą mogli ich sprzedać w ciągu pięciu lat po zakupie. Jeżeli uczniowie i nauczyciele otrzymali już sprzęt z innych ministerialnych programów, muszą zdecydować, czy korzystają z dotychczasowych czy z nowych. Bony mają być przydzielane stopniowo. Ministerstwo wskaże grupy nauczycieli, którzy jako pierwsi otrzymają bony. Pod uwagę będzie brany m.in. typ szkoły, wykładany przedmiot i sytuacja społeczno-gospodarcza.
Nagroda specjalna na rocznicę KEN
Nauczyciele do 14 października (dzień przed wyborami parlamentarnymi 2023) mają dostać nagrodę specjalną z okazji 250. rocznicy utworzenia Komisji Edukacji Narodowej. Nagroda przysługuje tym, którzy 20 września 2023 pozostają w stosunku pracy w szkole, przedszkolu lub w innych placówkach oświatowych. Tę samą kwotę, czyli 900 zł na rękę, nauczyciele dostaną niezależnie od stażu pracy, okresu zatrudnienia lub stanowiska.
Pieniądze zostaną wypłacone automatycznie, nie trzeba będzie składać specjalnego wniosku. Jeśli nauczyciel pracuje w kilku miejscach, nagrodę wypłaci szkoła, w której nauczyciel był zatrudniony najwcześniej, albo ta, w której pedagog ma umowę o pracę na czas nieokreślony.
Godziny ponadwymiarowe bez limitu
W życie weszły też już przepisy, według których nauczyciele w szkołach ponadpodstawowych będą mogli brać więcej godzin ponadwymiarowych. Jeśli tylko wyrażą na to zgodę. Przypomnijmy, że pensum nauczycieli, czyli liczba godzin przy tablicy, wynosi 18 godzin. - Jeden z moich nauczycieli będzie miał 33 godziny, niektórzy mają po 30 – wylicza Beata Pośpiech, dyrektorka Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Staszica w Zgierzu. Jak mówi, wcale nie dlatego, że chcą, tylko raczej dlatego, że muszą.
To z jednej strony sposób na brak kadry i kumulację roczników w liceach i technikach. Z drugiej strony forma dorobienia sobie do nauczycielskiej pensji. Zmiany przepisów dotyczą tylko najbliższego roku szkolnego. Jeśli o kumulacji roczników mowa, to – również tylko w roku szkolnym 2023/2024 – licea czy technika będą mogły prowadzić lekcje w dodatkowych lokalizacjach. Do tego będzie konieczne uchwała samorządu i opinia kuratora oświaty.
Szkoły niepubliczne pod kontrolą kuratora
W wakacje rządzący zmienili Kartę Nauczyciela. A wraz z nią przepisy zwiększające nadzór kuratorów oświaty nad szkołami niepublicznymi. Teraz jeśli kurator skontroluje taką placówkę i dopatrzy się naruszeń prawa oświatowego, rozporządzeń czy statutów, dyrekcja będzie miała 30 dni na usunięcie uchybień. Jeśli nie zastosuje się do tego, to szkoła będzie mogła zostać wykreślona z ewidencji. Czyli po prostu zlikwidowana. Bez możliwości odwołania się od decyzji kuratora.
- Z dnia na dzień uczniowie i uczennice mogą zostać bez szkoły. Nawet w trakcie roku szkolnego – komentował w rozmowie z RadioZET.pl Adam Kalbarczyk z Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej. Jego zdaniem może dojść do sytuacji: dajcie mi szkołę, a znajdę na nią paragraf. - Obecna władza chce mieć absolutny wpływ nie tylko na publiczne placówki edukacyjne, ale także na prywatne, bo część z nich jest wciąż niezależna od tej władzy. Jeśli dyrektor nie podporządkuje się PiS-owskiemu kuratorowi, jego szkoła może zostać zamknięta. Pierwszym krokiem będzie zapewne zastraszanie, drugim – zamykanie – mówił.
Nowy przedmiot w szkołach
W roku szkolnym 2023/2024 uczniowie, którzy rozpoczną naukę w liceach czy technikach, w planie nie zobaczą już podstaw przedsiębiorczości. Zastąpi je biznes i zarządzanie. Na razie podręczniki dwóch wydawnictw – WSiP i Nowa Era – są dopuszczone do użytku. Zarówno te do poziomu podstawowego, jak i rozszerzonego. Bo uczniowie będą mogli się uczyć BiZ-u także w wymiarze rozszerzonym. Kolejne dwie propozycje – wydawnictwa „Ekonomik” Jacka Musiałkiewicza i Operonu - jeszcze nie zostały ostatecznie zatwierdzone.
W nowym przedmiocie miały zostać ograniczone treści makroekonomiczne na rzecz zagadnień dotyczących zarządzania gospodarstwem domowym czy małym biznesem. Nauczyciele potwierdzają nam, że pierwsze rozdziały zaproponowanych podręczników rzeczywiście poświęcone są innowacyjności, zarządzaniu czasem i podejmowaniu decyzji. Materiały dla nauczycieli, scenariusze lekcji i program nauczania są już dostępne w internecie. Z biznesu i zarządzania od 2027 roku będzie można pisać maturę. Egzamin ma składać się z dwóch części: testowej i z projektu zespołowego.
Łacina jako język obcy
Od 1 września 2023 r. uczniowie w klasach siódmych i ósmych mogą wybrać łacinę jako drugi język obcy. Czyli np. uczą się angielskiego (to najczęstszy wybór), a jako drugi język zamiast dotychczasowego niemieckiego czy hiszpańskiego wskazują łacinę. To samo dotyczy klas pierwszych liceów i techników. Do tej pory niektóre klasy biologiczno-chemiczne lub prawnicze miały przedmiot język łaciński i kultura antyczna. Ta możliwość nie zniknie, a wybór łaciny jako drugiego języka obcego będzie opcją niezależną.
Nie znaleźliśmy podstawówki czy szkoły średniej, która w praktyce wprowadziłaby tę zmianę. - Potrzebuję przede wszystkim fizyka – odpowiada dyrektor ZSP nr 4 w Łodzi. Większość szkół skupia się na brakach kadrowych z obowiązkowych przedmiotów, o łacinie nawet nie myśli. - Trzeba się zastanowić, czy uczniom w ogóle taki język jest potrzebny. Na medycynie rzeczywiście jest łacina, ale polega na uczeniu się na pamięć konkretnych nazw, a nie na nauce języka – stwierdza Maciej Rusiecki, dyrektor V LO w Warszawie. Poza tym rozkład godzin, w tym języków obcych, szkoły miały już przygotowane, gdy zmiany weszły w życie.
Egzamin ósmoklasisty wcześniej
Korekty wprowadzono też do podstawy programowej z jęz. polskiego i wykazu lektur. Dodano dwie gry edukacyjne: "This War of Mine" (11 Bit Studios) oraz "Grę Szyfrów" (Instytut Pamięci Narodowej). Są one jednak „zalecane”, a nie obowiązkowe. Czyli wszystko zależy od tego, czy uczniowie się na nie zdecydują i będą chcieli je realizować. Z kolei podstawa programowa techniki w klasie czwartej zostanie rozbudowana o wychowanie komunikacyjne, by uwzględnić nowe środki transportu, jak hulajnogi elektryczne.
Drobną, choć dla ósmoklasistów znaczącą zmianę, ogłosiła niedawno CKE. Egzamin na koniec podstawówki w najbliższym roku szkolnym będzie przeprowadzony w dniach 14-16 maja. Do tej pory egzaminy ósmoklasisty odbywały się tuż po maturach, zazwyczaj w ostatnim tygodniu maja (ostatnio 23-25 maja). Nieoficjalnie mówi się, że ze względu na krótki czas, jaki mieli egzaminatorzy na sprawdzanie prac w tym roku, wyjątkowo dużo uczniów znalazło błędy w ocenach swoich egzaminów, stąd postanowiono testy zorganizować nieco wcześniej.
Testy sprawnościowe na WF
MEiN chce też, by nauczyciele wychowania fizycznego przeprowadzali raz w roku od marca do kwietnia w każdej klasie (od IV podstawówki a także w liceach, technikach i branżówkach) testy sprawnościowe. Czyli bieg 10 razy po 5 metrów, 20-sto metrowy wytrzymałościowy bieg wahadłowy, podpór leżąc przodem na przedramionach, skok w dal z miejsca. Wyniki nie miałyby mieć wpływu na ocenę z WF, ale miałyby być wprowadzane – wraz z masą ciała i wiekiem ucznia - do systemu „Sportowe Talenty”. Jak tłumaczy resort, dane mają mieć charakter informacyjny i pozwolą lepiej identyfikować problemy z aktywnością fizyczną dzieci i młodzieży.
W testach sprawnościowych nie będą mieli obowiązku uczestniczyć uczniowie zwolnieni z uczestnictwa w lekcjach WF na podstawie opinii lekarskiej. Konsultacje projektu zakończyły się dopiero w lipcu. Rozporządzenie nie zostało jeszcze podpisane. Nie wiadomo więc, czy wejdzie w życie w roku szkolnym 2023/2024.
Lex Czarnek 3.0
Pod znakiem zapytania jest też nowelizacja prawa oświatowego znana jako Lex Czarnek 3.0. Przepisy te zakładają zakaz działania na terenie przedszkoli i szkół organizacji promujących „zagadnienia związane z seksualizacją dzieci”. Poza tym każda organizacja, która będzie chciała wejść do szkoły, ma być drobiazgowo monitorowana, czyli ma przedstawić swoją działalność, pokazać scenariusze zajęć i materiały, z jakich będzie korzystać. Za wyjątkiem: harcerzy, PCK i administracji rządowej.
Jeśli dyrektor wyrazi zgodę na zajęcia, musi uzyskać pozytywne opinie rady szkoły i rady rodziców i powiadomić kuratora oświaty. Do tego na zajęcia muszą wyrazić zgodę obydwoje rodziców dziecka. Według nauczycieli i oświatowych ekspertów pod "zagadnienia związane z seksualizacją dzieci" można podciągnąć wszystko, co tylko się chce, więc chodzi tu po prostu o ograniczenie obecność organizacji pozarządowych w szkołach.
"Szkoły otrzymują od organizacji pomoc m.in. w zakresie wsparcia zdrowia psychicznego uczniów i uczennic. W czasie pandemii stowarzyszenia pomagały nauczycielom w zdalnej edukacji, a kiedy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę, pomogły przygotować się społecznościom szkolnym na przyjęcie dzieci z Ukrainy" - pisze we wspólnym stanowisku 30 organizacji oświatowych, sprzeciwiając się takim przepisom.
Ustawa czeka na popis prezydenta RP. Analogiczne przepisy Andrzej Duda do tej pory wetował. Tym razem jest to jednak projekt obywatelski, oficjalnie jego autorami są organizacje pozarządowe zjednoczone pod hasłem "Chrońmy dzieci". Podpisy zbierała radna PiS ze Stalowej Woli.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET