Publiczny rozłam w rządzie? Gawkowski: dziś byłbym przeciwko

2 min. czytania
26.03.2024 12:56
Obserwuj nas na Google

Zakaz handlu w niedziele dzieli nie tylko społeczeństwo, lecz także polityków koalicji rządzącej. W audycji „Gość Radia ZET” Krzysztof Gawkowski stwierdził, że nie zmieniałby obecnych przepisów. Do Sejmu trafił projekt ustawy Trzeciej Drogi przewidujący umożliwienie otwierania sklepów przez 2 niedziele w miesiącu.

Krzysztof Gawkowski
fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Zakaz handlu w niedziele miał zniknąć całkowicie, w projekcie zmian w ustawie zapisano jednak rozwiązanie kompromisowe, mające utrzymać zakaz na dwie niedziele w miesiącu i znieść w przypadku dwóch pozostałych. Takie rozwiązanie nie spodobało się lewicy: Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, w audycji „Gość Radia ZET”  jednoznacznie zapowiedział, że takiego rozwiązania by nie poparł. Zostawił jednak przestrzeń na podjęcie takiej decyzji w przyszłości.

Zakaz handlu w niedziele podzielił koalicję

Zapytany o handel w niedziele Krzysztof Gawkowski odpowiedział, że obecnie jest to jedynie dyskusja między mediami, a politykami, a na rządzie nie ma projektu zmieniającego cokolwiek w tej sprawie. - Dziś nie zmieniałbym tego, żeby niedziele były handlowe, byłbym przeciwko, ale w przyszłości możemy do tego podejść pod jednym warunkiem – osoba pracująca w niedzielę będzie zarabiała więcej – zadeklarował wicepremier.

Oglądaj

Gawkowski stwierdził, że jego zdaniem taka osoba powinna zarabiać 250 procent standardowego wynagrodzenia za pracę w dzień powszedni. Trzecia droga w swoim projekcie ustawy wpisała podwojenie stawki.

Wcześniej ministra rodziny, pracy i polityki społecznej wypowiedziała się krytycznie na temat złożonego przez Ryszarda Petru projektu ustawy, przypominając, że „nie rozmawiamy o tym, czy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk lub Ryszard Petru będą pracować w niedzielę, tylko rozmawiamy o tym, czy kasjerka w jednym z supermarketów, czy magazynier w supermarkecie będą musieli mieć pracujące weekendy”.

Redakcja poleca

Rozbieżne stanowiska dotyczące zniesienia zakazu handlu ma branża handlowa. Polska Izba Handlu przekazała w imieniu małych i średnich sklepów, że jest za utrzymaniem status quo. Małe podmioty to jedni z beneficjentów ograniczenia, razem z dyskontami i stacjami paliw. "Na etapie konsultacji społecznych wystąpimy zdecydowanie przeciwko inicjatywie zmiany obowiązujących przepisów" – podkreśliła PIH.

Inną pespektywę pokazała Polska Rada Centrów Handlowych, która jest za przywróceniem swobody handlu we wszystkie niedziele. Galerie stały się jednymi z największych poszkodowanych przez zakaz otwierania sklepów w niedziele, jako że zauważalnie zmalały ich obroty.

Według PRCH „możliwość swobodnego handlu w niedziele może być jednym z silnych bodźców do wzrostu sprzedaży detalicznej, konsumpcji gospodarstw domowych i polskiego PKB”. W ocenie organizacji likwidacja obowiązujących obecnie ograniczeń dot. handlu w niedziele powinna spowodować wzrost zatrudnienia w handlu, wzrost obrotów całego handlu detalicznego, zwiększone wpływy podatkowe państwa z VAT, PIT i składek na ubezpieczenia społeczne oraz wzrost ofert zatrudnienia dla osób zainteresowanych pracą w niepełnym wymiarze pracy, np. studentów.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET