Rząd zaplanował ukrytą podwyżkę podatków. Wydało się w dokumencie o budżecie
Nie ma mowy o podniesieniu w najbliższych latach progów podatkowych – wynika ze „Średniookresowego planu budżetowo-strukturalnego na lata 2025-2028” opublikowanego przez rząd. Płace rosną w przyspieszonym, inflacyjnym tempie – coraz więcej Polaków będzie więc płacić wyższe podatki wpadając w drugi próg podatkowy.
Progi podatkowego bez zmian. Polacy będą płacić więcej
Podatek dochodowy w Polsce jest progresywny – im więcej ktoś zarabia, tym większą część swoich dochodów musi oddać fiskusowi. W teorii mamy dwa progi podatkowe: pierwszy, ze stawką 12 procent, obowiązujący do zarobków w wysokości do 120 000 zł rocznie, oraz drugi, w wymiarze 32 procent, pobierany od przychodów rocznych powyżej tej kwoty. W praktyce możemy mówić jeszcze o trzecim progu, wynoszącym 30 000 zł – ze względu na obowiązywanie takiej kwoty wolnej od podatku realna stawka PIT dla przychodów o takiej wysokości wynosi 0 procent.
Progi te zostały wprowadzone na początku 2022 roku wraz z Polskim Ładem. Od tamtej pory nie były zmieniane. Zmieniły się za to zarobki Polaków z powodu wysokiej inflacji. Nominalnie zaczęliśmy więc zarabiać więcej, chociaż realnie podwyżki tylko rekompensowały odnotowany wzrost cen. Wartość pieniądza spadła, ale progi dochodowe nie zostały odpowiednio zwaloryzowane – i jak wynika z opublikowanego przez rząd raportu, nie ma się co spodziewać, żeby sytuacja zmieniła się w tej kadencji. Efektem będzie podwyższenie skali obciążeń finansowych zarówno dla osób, które przekroczą drugi próg podatkowy, jak Polaków, którzy wyjdą z progu „zerowego”, a więc kwoty wolnej od podatku.
Ministerstwo Finansów opublikowało „Średniookresowy plan budżetowo-strukturalny na lata 2025-2028”. Przedstawia on ścieżkę redukcji deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych poniżej 3 procent do roku 2028, co pozwoli na wyjście Polski z procedury nadmiernego deficytu. Plan został przyjęty przez rząd we wtorek 8 października.
„Uwzględniając zmiany w regułach unijnych, pozwalające na rozłożenie dostosowania fiskalnego na kilka lat, w 2025 roku planowane jest ograniczenie deficytu sektora do 5,5 procent PKB, tj. o 0,2 pkt. proc. w porównaniu z rokiem 2024” – zadeklarowano w Planie. Dodano, że „rozpoczęcie redukcji deficytu w 2025 roku wspierać będą: trzymanie progów PIT i kwoty wolnej od podatku przy nominalnych wzrostach wynagrodzeń i emerytur: 0,3 procent PKB”.
Utrzymanie progów podatkowych. Cicha podwyżka podatków
Obecnie w podatku od osób fizycznych mamy kwotę zwolnioną od podatku, która wynosi 30 000 zł. Powyżej tej kwoty opodatkowanie wynosi 12 procent aż do przekroczenia progu podatkowego, wynoszącego 120 000 zł. Nadwyżka dochodów podatnika ponad tę kwotę objęta jest stawką 32 procent W czasie kampanii wyborczej Koalicja Obywatelska zapowiadała podwyżkę kwoty wolnej do 60 000 zł, jednak ze względu na koszty – obniżenie dochodów budżetowych o ponad 50 mld zł – podwyżka ta nie została wprowadzona w 2024 roku, nie jest planowana także w roku 2025.
Plan zakłada „utrzymanie na niezmienionym poziomie progów podatkowych w PIT w kolejnych latach”. Inne działania, opisane w Planie, które mają wpływ na wynik budżetu to „wejście w życie minimalnego podatku dochodowego, którego skutki ujawnią się w 2025 roku”, a także zmiany w akcyzie, wynikające z przyjętej w 2022 roku mapy drogowej (w zakresie alkoholi) oraz ze zmian w tej mapie, nad którymi obecnie trwają prace. Od 2025 roju będą także zmiany w systemie SENT, dotyczące betonu towarowego.
W dokumencie wspomina się także o wprowadzeniu globalnego podatku (GloBE), który ma wpłynąć na dochody budżetu państwa od 2027 roku, a także o obowiązkowym systemie wystawiania e-faktur (czyli KSeF), który w życie wejdzie w 2026. W planie MF poinformowało, że na redukcję deficytu sektora w 2025 roku do poziomu 5,5 procent PKB, wpływ będzie mieć „ograniczanie działań ochronnych ograniczających skutki wzrostu cen energii”. W założeniach, które posłużyły do opracowania planu, wskazuje się, że wzrost cen energii będzie głównym czynnikiem podnoszącym średnioroczną inflację.
Źródło: Radio ZET/Ministerstwo Finansów/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET