Setki tysięcy „wyparowują” w drodze. Tyle kosztuje wysyłka „groszowych” emerytur
Doręczanie „groszowych” emerytur przekazem pocztowym to paradoks, o którym głośno mówi się od lat. ZUS ujawnia, ile pieniędzy w skali miesiąca idzie na takie świadczenia. Pobiera je około 1,1 tys. osób, a wydatki idą w setki tysięcy złotych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile osób otrzymuje emeryturę niższą niż koszt jej doręczenia przekazem pocztowym.
- Ile ZUS wydaje na przekazywanie „groszowych” świadczeń.
- Dlaczego bardzo niskie emerytury i renty nadal mogą być wypłacane co miesiąc.
Setki tysięcy rozpływają się w drodze. Tyle idzie na „groszowe” emerytury
„Groszowe” emerytury to problem od lat znany w polskim systemie. Niska wysokość świadczeń jest problemem nie tylko dla odbiorców. W przypadku wypłat realizowanych przekazem pocztowym, generowane są olbrzymie koszty. Pieniądze te mogłyby zostać przeznaczone na inne wydatki, zamiast tego dosłownie rozpływają się w drodze – wraz z realizacją przekazu, który kosztuje dziś 19,95 zł.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przekazało portalowi RadioZET.pl najnowsze dane, dotyczące takich świadczeń. „W lipcu 2026 roku liczba osób, które otrzymały za pośrednictwem poczty emeryturę w wysokości niższej niż koszt doręczenia przekazem pocztowym (19,95 zł) wyniosła 1,1 tys. osób” – czytamy w nadesłanym komunikacie Wydziału Strategii i Komunikacji MRPiPS.
Miesięczna wypłata groszowych świadczeń generuje zatem koszt około 21,9 tys. zł, natomiast w skali roku daje to około 263,3 tys. zł. Problem już od lat pojawia się w publicznej dyskusji, bo system wypłat rent i emerytur nie zmienił się przez lata. Choć większość świadczeniobiorców otrzymuje pieniądze przelewem na konto, to jednak wciąż są osoby, które z różnych względów preferują doręczenie gotówką. Dotyczy to przede wszystkim osób starszych, które nie mają konta bankowego lub nie korzystają z bankowości internetowej i mają utrudnione możliwości wypłaty środków w mniejszych miejscowościach.
„Groszowe” emerytury będą wypłacane kwartalnie?
MRPiPS i ZUS od pewnego czasu pracują nad reformą wypłat rent i emerytur, a jedną z propozycji jest zmiana częstotliwości realizacji wypłat groszowych. Jednym z wariantów jest wypłata nie co miesiąc, a raz na kwartał. W takim przypadku koszt wyniósłby około 87,8 tys. zł rocznie, zatem o około 175,6 tys. zł mniej niż przy wypłacie co miesiąc. Jeszcze inny wariant proponuje przelewy raz do roku, na przy okazji marcowych waloryzacji.
Na pytanie portalu RadioZET.pl o to, na jakim etapie są prace nad modernizacją systemu wypłat, resort pracy odpowiada krótko: „Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej analizuje sytuację i jest w tej sprawie w kontakcie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych” – przekazano.
Niskie emerytury i renty powstają najczęściej w przypadku osób, które mają bardzo krótki staż ubezpieczeniowy albo zgromadziły niewielki kapitał emerytalny. Jeżeli wyliczone świadczenie jest niższe od ustawowej emerytury minimalnej, ZUS nie podnosi go automatycznie do gwarantowanej kwoty. Wypłata pozostaje na poziomie wynikającym ze zgromadzonych składek.
Problem w tym, że Ustawa o emeryturach i rentach z FUS zakłada wypłatę świadczeń za miesiące kalendarzowe, w terminie ustalonym przez ZU, a obecne przepisy nie przewidują przy tym osobnego trybu dla bardzo niskich świadczeń wypłacanych w Polsce. Dlatego nawet emerytura niższa niż koszt przekazu może być doręczana co miesiąc. Inne zasady przewidziano dla świadczeń wypłacanych za granicę – w określonych przypadkach mogą być one przekazywane w terminach innych niż miesięczne. To pokazuje, że rozwiązanie problemy wypłat groszowych emerytur i zmiana terminu na kwartalny czy roczny może być kwestią czasu.
Źródło: Radio ZET/ZUS/MRPiPS
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET