`

Skąd pochodzi mięso wieprzowe dostępne w supermarketach? Kontrola IJHARS

2 min. czytania
25.02.2025 09:43
Obserwuj nas na Google

Skąd pochodzi wieprzowina dostępna w polskich marketach? Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrole w całym kraju. W co piątym sklepie stwierdzono nieprawidłowości.

IJHARS przebadała mięso wieprzowe w sklepach. Wykryto nieprawidłowości
fot. EastNews/Artur Szczepański
  • W lutym 2025 roku na terenie całego kraju w sklepach wielkopowierzchniowych w handlu detalicznym przeprowadzono kontrole mięsa wieprzowego.
  • Inspektorzy zweryfikowali oznakowanie 164 partii mięsa wieprzowego o łącznej masie 2,2 tony.
  • IJHARS wykazało liczne nieprawidłowości. O czym pamiętać, gdy kupujemy mięso?

Skąd pochodzi wieprzowina w Polsce? IJHARS alarmuje

Jak podaje IJHARS, kontrola znakowania mięsa wieprzowego prowadzona w lutym 2025 roku na terenie całego kraju w sklepach wielkopowierzchniowych w handlu detalicznym wykazała różne nieprawidłowości. Stwierdzono je w co 10. ze skontrolowanych partii towaru. Dotyczyły one jedynie mięsa sprzedawanego bez opakowania. Dodatkowo, w przypadku 5 partii mięsa, które było oznakowane jako “polskie”, informacje te były nieprawdziwe. Badane mięso pochodziło m.in. z Belgii, Holandii i Niemiec.

Spośród wszystkich sklepów, w których prowadzono kontrole, błędy stwierdzano w co piątym. Nieprawidłowości polegały m.in. na:

  • wskazaniu zafałszowanych danych odnośnie pochodzenia mięsa, tj.: sklep podawał informacje o polskim pochodzeniu dla mięsa faktycznie pochodzącego z Niemiec, Holandii i Belgii.
  • zupełnym braku informacji o pochodzeniu i wizerunku flagi państwa pochodzenia.
  • stosowaniu niezgodnych z obowiązującymi przepisami określeń koniecznych do opisania pochodzenia mięsa.

Klienci powinni pamiętać, że kupując mięso, mają prawo do informacji dotyczącej jego pochodzenia. Wskazują na to przepisy krajowe i UE. Sprzedawca ma obowiązek podawania informacji o pochodzeniu mięsa, rónwież gdy jest ono sprzedawane luzem. W związku z wykrytymi nieprawidłowościami wszczęto postępowania administracyjne. Sklepom grożą kary pieniężne za wprowadzanie do obrotu sfałszowanych towarów.

– Nieprawidłowe oznakowanie krajem pochodzenia wprowadza konsumenta w błąd i jest zafałszowaniem żywności. Handlowcom naruszającym interesy konsumenta grozi w tym przypadku kara finansowa w wysokości od 1000 zł nawet do 10% rocznego przychodu – podkreśla dr Przemysław Rzodkiewicz Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Źródło: Radio ZET/agronews.com.pl/IJHARS

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET