`

Słynna polska firma działała ponad 140 lat, teraz upada. 500 pracowników może stracić pracę

2 min. czytania
07.10.2026 10:24
Obserwuj nas na Google

To koniec polskiego giganta meblarskiego. Firma Fameg, która działała na rynku od 140 lat, złożyła wniosek o upadłość. 500 osób może stracić pracę.

Zakład produkcji mebli giętych Fameg, lata 50.
fot. Agencja Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Fameg złożył wniosek o upadłość.
  • Jak pogarszała się sytuacja finansowa firmy w ostatnich latach.
  • Ilu pracowników może stracić pracę w związku z upadłością.

Polski gigant złożył wniosek o upadłość

Przez lata polski Fameg był jednym z największych producentów mebli giętych i szkieletowych na świecie. Firma, której historia sięga 1881 roku, była zaliczana do czołówki branży. Teraz gigant meblarski złożył wniosek o upadłość, a 500 osób jest niepewna swojej przyszłości. Doniesienia są o tyle zaskakujące, że jeszcze wiosną 2025 roku spółka starała się o przeprowadzenie restrukturyzacji. Proces miał umożliwić spłatę wierzycieli i prowadzenie dalszej działalności. To niestety się nie udało. 29 września firma złożyła wniosek o upadłość w Sądzie Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim i 1 października został on wpisany do akt.

Redakcja poleca

Wniosek o upadłość Famegu to konsekwencja co raz większych problemów spółki, narastających od kilku lat. W 2022 roku roku firma miała 1,53 mln zł straty netto, a problemy się pogłębiały. W kolejnym roku było to 2,3 mln, a w 2024 roku już 14,2 mln zł. Jak wylicza dlahandlu.pl, na dzień 31.12.2024 roku spółka zatrudniała 518 osób, z czego 398 osób stanowili pracownicy bezpośrednio-produkcyjni. Wcześniej zatrudnionych było 587 osób, co świadczy o zwolnieniu 69 osób. W tej chwili groźba zwolnienia dotyczy wszystkich pracowników.

Niemal 140 lat historii pod znakiem zapytania

Prezesem zarządu firmy jest Tomasz Polanowski a 100 proc. udziałowcem spółka Polwos. Polanowski kupił przedsiębiorstwo 12 lat temu. Jak mówił latem portalowi radomszczanska.pl, robi wszystko, by firmę ocalić.

Redakcja poleca

Prezes przekazał, że szukał kontrahentów w USA i w Chinach. W jego ocenie Fameg wciąż jest największym producentem i ma na polskim rynku najwięcej zamówień, niestety ani władze, ani instytucje, także unijne, Famegowi nie pomagają – zauważył w wypowiedzi dla radomskiego portalu. Już wtedy pojawiały się informacje o grupowych zwolnienia, które Tadeusz Polanowski dementował, wyjaśniając, że do PUP nie trafiło zgłoszenie w tej sprawie. Teraz jest już pewne, że o losach firmy zadecyduje postępowanie upadłościowe, które zwieńczy niemal 14-lketnią historię.

Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl/radomszczanska.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET