Średnia wieku w tym zawodzie to ponad 50 lat. „Dramatycznie brakuje rąk do pracy”
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do minister zdrowia Katarzyny Sójki z prośbą o stanowisko w sprawie dramatycznej sytuacji w polskich szpitalach. Jak czytamy, mamy problem z „luką pokoleniową”: brakuje pielęgniarek i położnych do pracy, a średnia wieku w tym zawodzie przekroczyła 50 lat.
Szpitale mierzą się z problemami kadrowymi. Sprawa dotyczy głównie liczby pielęgniarek i położnych. RPO powołał się na raport Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, z którego wynika, że do 2030 r. aż 65 proc. obecnie zatrudnionych pielęgniarek i 60 proc. położnych będzie w wieku uprawniającym do świadczeń emerytalnych (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn).
Brakuje rąk do pracy. Pielęgniarki i położne poszukiwane
Raport Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych na temat zawodów deficytowych pokazuje dramatyczną sytuację w polskich szpitalach. Średnia wieku pielęgniarek w 2022 roku wyniosła 53,7 lata, zaś położnych – 51,3 lat, a wiek ten nieustannie rośnie.
RPO zwrócił uwagę, że problem zapewnienia w podmiotach leczniczych personelu pielęgniarskiego i położnych jest od wielu lat przedmiotem zainteresowania oraz interwencji. Zdaniem rzecznika zagwarantowanie należytej opieki medycznej nad pacjentem oraz właściwego poziomu świadczeń zależy w dużym stopniu od liczby pielęgniarek i położnych oraz warunków ich zatrudnienia. Niewystarczające pensje i warunki pracy sprawiają, że coraz bardziej zauważalnym jest zjawisko „starzenia się” tej grupy zawodowej.
„W perspektywie czasu rodzi poważne to zagrożenie dla funkcjonowania służby zdrowia” – alarmował RPO.
Jako przyczyny niepodejmowania zawodu lub rezygnacji z jego wykonywania w Polsce przez kształcone w naszym kraju pielęgniarki i położne podawano warunki pracy oferowane przez krajowe podmioty lecznicze. Podnoszono ponadto takie kwestie jak: nieuznawanie kompetencji i doświadczenia pielęgniarek, degradacja poprzez zaniżanie kwalifikacji stanowiskowych, dysproporcja zarobków pomiędzy pielęgniarkami oraz brak zastępowalności pokoleń.
Rzecznik w piśmie do resortu zdrowia przypomniał także, że samorząd pielęgniarski sam zaproponował rozwiązania, których wdrożenie ma zapobiec deficytom w tym zawodzie. Zaproponowano m.in. zmiany w sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. „Z uwagi na zbliżające się wybory parlamentarne ten projekt niemal na pewno nie zostanie rozpatrzony w obecnej kadencji Sejmu” – obawia się RPO.
- PiS zapowiada „nowy” program. Lawina komentarzy w sieci: "co robiliście przez 8 lat?"
- Skandal z udziałem ministra zdrowia. Ostra reakcja lekarzy
- Problem w szpitalach. "Najczęstszą drogą transmisji są ręce"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET