Strajk bankowców. Klienci nie wypłacą pieniędzy z placówek w całej Polsce
- 18 grudnia w całej Polsce blisko 200 placówek PKO BP S.A. zostanie zamkniętych na jeden dzień w ramach protestu. Franczyzobiorcy Banku w ten sposób wyrażają swoją dezaprobatę do proponowanych działań Banku zmierzających do likwidacji sieci Agentów - poinformowała Wyborcza.biz Żaneta Hamrol, która od 9 lat prowadzi agencję PKO BP. Część klientów, która nie korzysta z bankowości elektronicznej, będzie pozbawiona dostępu do pieniędzy.
Pieniądze trzymane w banku PKO BP będą dla części klientów niedostępne przez cały poniedziałek 18 grudnia. To efekt strajku, który przez cały dzień prowadzić będą właściciele agencji prowadzących dla banku przedstawicielstwa w całej Polsce. Wyborcza.biz podała, że liczba agencji PKO BP w ostatnich 5 latach spadła o połowę, bo ich koszty rosną nieproporcjonalnie do przychodów. Właściciele agencji chcą urealnienia zasad współpracy.
Strajk agencji PKO BP. 200 przedstawicielstw zamknięte cały dzień
W ramach protestu agencje postanowiło nie otwierać swoich podwojów dla klientów. Zamkniętych 18 grudnia będzie około 200 mniejszych placówek bankowych, przede wszystkim w mniejszych miejscowościach.
W agencjach klienci PKO BP mogli wypłacać i wpłacać gotówkę, dysponować przelewy, a także opłacać rachunki za telefon, telewizję, prąd i gaz. Agencje umożliwiały także otwieranie lokat oraz przyjmowały wnioski o kredyty i pożyczki. Koszty prowadzenia takiej działalności stały się jednak zdaniem agencji niewspółmierne w porównaniu do osiąganych przychodów.
- Niestety PKO BP nadal, mimo wyroków skazujących i wielu ugód z byłymi Agentami, które podkreślają fakt, że została wykorzystana pozycja dominująca, a umowa jest bezprawna, nadal „robi swoje” – stwierdził w rozmowie z portalem Nowiny.pl jeden z właścicieli agencji PKO BP.
- Zaraz po ostatnich wyborach do Sejmu, przyspieszyły działania obecnych decydentów, które najpewniej spowodują likwidację 200 placówek Banku, zanim dojdzie do zmiany Zarządu. Wydaje się to być decyzją polityczną, podrzuceniem swego rodzaju kukułczego jaja nowemu Zarządowi. 200 pozwów, gdzie każdy może oznaczać kilkaset tysięcy złotych odszkodowań oznacza wielomilionowe straty dla budżetu Banku i Skarbu Państwa - zasugerował właściciel agencji PKO BP ze Śląska.
- Współpraca z agentami jest dla banku stałym i ważnym elementem obsługi klientów. Nie planujemy likwidacji naszej sieci partnerskiej. Wręcz przeciwnie: wszędzie tam, gdzie zachodzi potrzeba utworzenia placówki PKO Banku Polskiego zachęcamy przedsiębiorców do współpracy z nami. Zgodnie ze strategią PKO Banku Polskiego i Grupy Kapitałowej na lata 2023-2025 nasze oddziały i agencje odgrywają bardzo istotną rolę w obsłudze obecnych klientów oraz pozyskiwaniu nowych dla banku – czytamy w odpowiedzi przesłanej Wyborcza.biz przez biuro prasowe banku PKO.
Źródło: Radio ZET/Wyborcza.biz/Nowiny.pl
- Na śmieciówce jak na etacie? Jest propozycja zmian w prawie
- Niepokojące nawyki pracowników. „Ponad połowa z nich popełnia ten błąd”
- Pieniądze dla ojców za opiekę nad dzieckiem. ZUS: skorzystało tysiące mężczyzn
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET