Ta kwota zmrozi Polaków. Trzeba będzie głęboko sięgnąć do kieszeni
Transformacja energetyczna dotyczy także źródeł ciepła. Musimy zapomnieć o piecach na paliwa kopalne, a to wymagać będzie gigantycznych inwestycji w nowe technologie. Rachunek, jaki dostaniemy za ratowanie planety, wyniesie nawet 466 mld zł. Co dostaniemy w zamian?
Trzeba wymienić system ciepłowniczy w Polsce. Koszt to nawet 466 mld zł
Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej (PTEC) w swoim raporcie „Wpływ regulacji UE na transformację sektora ciepłownictwa systemowego w Polsce - ocena skutków i rekomendacje dla regulacji krajowych” oszacowała, że dekarbonizacja sektora ciepłowniczego do 2050 roku będzie nas kosztować od 299 do 466 mld zł. Najwięcej, bo od 102 do 211 mld zł, pochłonie budowa nowej infrastruktury wytwórczej, czyli nowych źródeł ciepła. Będą to m.in elektrociepłownie gazowe, kotły biomasowe czy instalacje Power to Heat. Do tego trzeba doliczyć od 82 do 106 mld zł na modernizację i rozbudowę sieci ciepłowniczych. Największe koszty, bo aż od 115 do 149 mld zł, poniosą odbiorcy ciepła, którzy będą musieli dostosować swoje systemy grzewcze w budynkach do nowych technologii.
Transformacja będzie dotyczyć wszystkich odbiorców ciepła systemowego, czyli mieszkańców zarówno domów jednorodzinnych, jak i bloków, bo w Polsce z ciepła systemowego korzysta ok. 15 mln osób, czyli 52 proc. gospodarstw domowych. Koszty transformacji poniosą spółki ciepłownicze, odbiorcy ciepła oraz państwo. Inwestycje już się rozpoczęły, a Urząd Regulacji Energetyki obserwuje zwiększone nakłady inwestycyjne w sektorze. Do 2031 roku ciepłownictwo powinno całkowicie zrezygnować z węgla, a pod koniec lat 30-tych także z gazu ziemnego, o ile uda się go zastąpić tzw. gazami zdekarbonizowanymi - biometanem i wodorem.
Długoterminowe ceny ciepła PTEC szacuje na 100-200 zł za GJ w zależności od rynku, wybranej technologii i struktury paliw. Autorzy raportu podkreślają, że polskie ciepłownictwo systemowe to setki bardzo różnych systemów, od bardzo dużych po bardzo małe, dlatego nie da się zastosować jednego wariantu technologicznego transformacji, należy go dobierać do danego systemu.
Oprócz nowych technologii, takich jak kogeneracja gazowa (CHP), kotły biomasowe czy technologie Power to Heat, ważne będą także magazyny ciepła, które pozwolą na gromadzenie ciepła wytworzonego w okresach nadwyżek i wykorzystanie go w okresach niedoborów. Wiceprezes Veolia w Polsce Krzysztof Zamasz podkreślił, że magazyny ciepła w Poznaniu zwróciły się znacznie szybciej niż planowano. Z kolei prezes PGNiG Termika Andrzej Gajewski mówił o znakomitym akumulatorze ciepła w stołecznej elektrociepłowni Siekierki. W innej warszawskiej elektrociepłowni - na Żeraniu - powstaje z kolei największy w Europie akumulator ciepła.
Miliardy na zmianę źródeł ciepła. Kosz transformacji energetycznej
Eksperci podkreślają jednak, że transformacja sektora ciepłowniczego stoi przed wieloma wyzwaniami. Po pierwsze, akumulacja inwestycji w stosunkowo krótkim czasie może prowadzić do wzrostu cen nawet do 20 proc. ze względu na ograniczoną podaż. Po drugie, masowe wykorzystanie gazu może spowodować wzrost jego zużycia w ciepłownictwie z 3,5 mld m sześć. dziś do 12 mld m sześć. Po trzecie, zapotrzebowanie na biomasę może wzrosnąć nawet do 20 mln ton rocznie, podczas gdy historyczny rekord jej zużycia w Polsce to 6 mln ton, co z kolei może spowodować wzrost jej ceny.
Transformacja sektora ciepłowniczego jest niezbędna, aby osiągnąć cele klimatyczne i zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Polski. Przyniesie ona wiele korzyści, takich jak zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych i poprawa jakości powietrza, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego poprzez zmniejszenie uzależnienia od importu paliw kopalnych, rozwój nowych technologii i tworzenie nowych miejsc pracy oraz stabilizacja systemu elektroenergetycznego.
Źródło: Radio ZET/PTEC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET